Znajdź najlepsze produkty i sprzedaj je jako własne

Znajdź najlepsze produkty i sprzedaj je jako własne

W Microsofcie w odniesieniu do innowacji słowo „nie­wiele” byłoby już lekką przesadą, o czym możemy się prze­konać, przyglądając się początkom najważniejszych produk­tów przedsiębiorstwa:

  • Graficzny panel użytkownika wprowadzony został na rynek w lutym 1984 przez Apple. Windows Microsoftu pojawił się w pierwszej wersji w listopadzie 1985 roku, a dopiero wersja 3.0 z roku 1990 okazała się sukce­sem.
  • Pierwsze rzeczywiście nadające się do użytku edytory tekstów zwały się Wordstar (wprowadzone na rynek w 1979 roku) i WordPerfect (1980). Word Microsoftu pojawił się dopiero w roku 1983.
  • Matka wszystkich programów kalkulacyjnych nazywała się Visicalc i została opracowana w roku 1977 pęzez Bricklina, który jednak zaniedbał jej opatentowanie. Multiplan Microsoftu (1983) i Excel (1987) we wszystkich naj­ważniejszych funkcjach były prostymi kopiami Visicalcu. Firma Bricklina Software Arts została wyrolowana przez rynkową potęgę swoich naśladowców, w końcu w roku 1985 sprzedała wszystkie swoje prawa do Visicalcu za 800 000 dolarów producentowi oprogramowania Lotus.
  • Pierwsza przeglądarka internetowa nazywała się Mosaic i została zaprogramowana w roku 1993 przez Marka Andreessena. Jako Netscape Navigator podbiła światowy rynek – a od 1995 została wyparta przez Internet Explorer Microsoftu.
  • Rynek konsol do gry otwarły Nintendo Game Boyem (1989) i Sony Playstation (1994). 15 listopada 2001, w okresie zakupów przedświątecznych, pojawił się Mic­rosoft z Xboxem. Rezultat tego wyścigu jest jeszcze nie­znany. Sony to w końcu inny kaliber niż Dan Bricklin.

Mamy tu do czynienia z przypadkowym wyborem. Ale do wszystkich produktów Microsoftu odnosi się w tej czy innej formie to, że bazują na technologiach opracowanych przez inne firmy. Model biznesowy, który uczynił Billa Ga­tesa najbogatszym człowiekiem świata, brzmi zatem pokrót­ce tak: obserwuj rynek, aż zauważysz produkt, który zasłu­guje na to, by zostać rozpowszechniony i rozpowszechnij go pod własną nazwą. Co rusz Microsoft wstępował na uzna­ną drogę legalnego przywłaszczania sobie cudzej własności intelektualnej. DOS kosztował go, jak widzieliśmy, 75 000 dolarów, za serwis internetowy oferujący darmowe konta Hotmail Gates zapłacił w roku 1997 jego twórcy Sabeerowi Bhatii 400 milionów dolarów.

Microsoft preferuje jednak własne udoskonalenia, czy­taj: adaptację cudzych produktów na własny rachunek. To właśnie głównie przez brzydkie sztuczki, jakich się dopusz­cza, stosując tę strategię, Bill Gates został znienawidzony przez wielu przedstawicieli software’owej branży. I,tak no­we produkty Microsoftu zapowiadane są z rocznym wy­przedzeniem i nierzadko z fałszywymi lub zawoalowanymi informacjami na temat faktycznego terminu pojawienia się. Vaporware, produkty mgławicowe, tak nazwano to jeszcze nieistniejące oprogramowanie, które już psuje konkurencji interes: po cóż kupujący miałby się zainteresować wyrobem nieznaczącego producenta, skoro Microsoft „w najbliższym czasie” wypuści na rynek być może lepszy produkt? To znów produkty konkurencyjne do systemów operacyjnych Micro­softu tracą wsparcie, wywiera się na odbiorców presję, by nie kupowali już u konkurencji, czyni się po prostu wszyst­ko, by z pozycji konkurenta trafić na pozycję monopolisty; by osiągnąć status, jaki chciałoby osiągnąć każde przedsię­biorstwo. Ale to, że udaje się to tylko Billowi Gatesowi, jest solą w oku kolegów z branży.