Z żydowskiej uliczki na książęcy dwór

Z żydowskiej uliczki na książęcy dwór

Protoplasta rodu handlarzy monet Mayer Amszel Roth­schild (1743-1812) z uliczki żydowskiej we Frankfurcie w późnych latach sześćdziesiątych XVIII wieku pozosta­wał w kontakcie z księciem landu z powodu jego hobby: numizmatyki. W którymś momencie doszło do pierwszych drobnych transakcji finansowych związanych z kasą landu, a z biegiem lat Rothschild powiększał swój udział w ryn­ku przepływów pieniężnych domu Hessen-Hanau. Dzięki temu w getcie frankfurckim awansował na bogacza (w 1796 roku jego majątek w wysokości 15 000 guldenów znalazł się w najwyższym wówczas progu podatkowym), choć w euro­pejskim świecie finansów wciąż pozostawał płotką. Jednak miał zamiar uczynić coś znaczącego i posiadał też zasoby, by to osiągnąć: pięciu synów.

 

Wielka godzina wybiła dla rodziny, gdy Napoleon zajął Niemcy. Wilhelm – wtedy już nie książę, tylko elektor,/biegł do Danii, jednak główna część jego majątku została w kra­ju albo pozostawała w rękach dłużników, rozsiana po całej Europie. Rothschildowie otrzymali zlecenie transferu tych pieniędzy na emigrację. Nadzwyczaj ryzykowane zadanie, w końcu za heskimi milionami stali również Francuzi. Mło­dzi Rothschildowie znakomicie wywiązali się z misji. Jednak tylko niewielka część pieniędzy trafiła do Wilhelma na czas. Z resztą uczynili to, co banki do dziś robią z pieniędzmi, które przelewamy już dziś, a dopiero pojutrze trafiają na konto adresata: pozwolili im pracować.

Brat Nathan w Londynie operował tymi pieniędzmi, za­kupując rzeczy, których brakowało na kontynencie, odkąd Napoleon ogłosił blokadę kontynentalną. Oczywiście nie można było transportować tych towarów oficjalną drogą przez kanał La Manche, ale w jakiś sposób zawsze trafiały do portu w Hamburgu, gdzie bracia Amszel i Salomon zaj­mowali się tym, by poprzez równie potajemny zbyt towa­rów upłynnić inwestycję i tym samym zamknąć obieg. I o ile majątek heskiego elektora dobrze opisuje zamknięty obieg, o tyle wzrost majątku braci lepiej przedstawić, przywołując obraz stromej spirali.