Wielki armator Vanderbilt przestawia się na szyny

Wielki armator Vanderbilt przestawia się na szyny

Uosobieniem bogacza, który dorobił się dzięki kolei, stał się człowiek, który zwrócił się ku tej branży w sędziwym wieku 68 lat: Cornelius Vanderbilt (1794-1877). Zwany był „Komandorem”, ponieważ swoje pierwsze kilkadziesiąt milionów zarobił na wodzie. Jako siedemnastolatek kupił pierwszą żaglówkę i uruchomił przeprawy promowe mię­dzy Nowym Jorkiem i Staten Island. W 1820 roku prze­rzucił się na parostatki, początkowo jako przewoźnik, a od 1827 roku jako przedsiębiorca i wkrótce był w posiadaniu floty liczącej 100 statków.

W czasie gorączki złota w Kalifornii z lat 1848/49 Vanderbilt stał się milionerem: oferował korzystne przeprawy ze wschodniego wybrzeża do San Francisco przez Nikara­guę. Zarządcom kolei gorączka złota przeszła natomiast koło nosa, a to ze względu na Indian i Góry Skaliste stano­wiące niepokonaną przeszkodę w kolejowym połączeniu Wschodu z Zachodem. Gdy w roku 1861 wybuchła ame­rykańska wojna domowa, Vanderbilt skończył 67 lat, ale jego instynkt łowcy i pęd do pomnażania bogactwa były wciąż jak nowe. Jego flota zaopatrywała oddziały stacjo­nujące w pobliżu wybrzeża od Nowego Jorku do Nowego Orleanu, a jeszcze w żadnej wojnie uczucia patriotyczne nie powstrzymały zaopatrujących wojsko, by ogromnymi marżami wypracowywać sobie swoje prywatne wojenne sukcesy.

Mimo koniunktury wojennej Vanderbilt sprzedał w roku 1862 całą swoją flotę i zwrócił się ku interesom kolejowym. A ściślej mówiąc, nie pomimo koniunktury, tylko właśnie ze względu na nią. Po pierwsze, z powodu wojny otrzymał ko­rzystną cenę, a po drugie wyczuł, że to kolej, a nie żegluga, okaże się amerykańskim środkiem transportu numer jeden; bo co komu po flocie, gdy pola walki leżą w głębi lądu? I ilu ludzi jeździ do pracy promem? Vanderbilt przeskoczył na jeżdżący już od ponad trzydziestu lat pociąg.

Istniało całe mnóstwo lokalnych i regionalnych, najczęś­ciej notowanych na giełdzie przedsiębiorstw kolejowych. Vanderbilt zaczął je wykupywać począwszy od Nowego Jorku i w końcu panował nad całą siecią kolejową aż do Chicago. Stosował zwykłe w owych czasach metody: mani­pulowanie akcjami, korumpowanie polityków i tu i ówdzie fałszowanie bilansu. „Prawo – a cóż mnie obchodzi prawo! Mam władzę!” – powiedział swego czasu.