Wiejski ksiądz spycha tkaczy w biedę

Wiejski ksiądz spycha tkaczy w biedę

Początkiem końca koniunktury dla tkaczy okazał się rok 1792. Do tego czasu wielebny Edmund Cartwright (1743- 1823) z Marnham w hrabstwie Nottingham do tego stop­nia udoskonalił wymyślone przez siebie już w roku 1786 krosna mechaniczne, że mógł z powodzeniem konkurować z tkaczami ręcznymi. Również na przełomie stuleci branża włókiennicza przestawiła się na maszynę parową jako źród­ło energii. „Cała historia angielskiego przemysłu pokazuje tylko, jak robotnicy wypierani są przez maszyny z jednej po­zycji na drugą” – streścił to 40 lat później w swojej analizie społecznej pt. Położenie klasy robotniczej w Anglii Fryderyk Engels. A ponieważ Niemcy, podobnie jak inne kraje euro­pejskie, były dziesiątki lat w tyle w stosunku do angielskiego rozwoju, również i powstanie tkaczy miało miejsce później niż w Anglii.

Ściśle rzecz biorąc, 33 lata później, ponieważ w lutym 1811 roku i we wrześniu 1812 w różnych częściach Anglii doszło do rewolty wciąż jeszcze zatrudnionych robotników przeciwko uprzemysłowieniu ich branży. Tkacze z Lancashire zwrócili się wiosną 1812 roku przeciwko krosnom z napędem parowym, które pojawiały się na razie rzadko, ale spychały tkaczy w system fabryczny i zagrażały ich nie­zależności. Po tym, jak poszczególni fabrykanci złamali swo­ją obietnicę, by nie wprowadzać napędzanych parą krosien, doszło do masowych demonstracji i głodówek protestacyj­nych, które zostały zdławione przez wojsko – wielu z po­wstańców deportowano do Australii.

Fabrykanci wygrali i tkactwo stało się branżą zatrudniają­cą głównie kobiety i dzieci. Mężczyźni znaleźli zatrudnienie w przeżywającym właśnie boom przemyśle wydobywczym oraz hutnictwie żelaza i stali.