Thomas Haffa: „Jest tak dużo pieniędzy, z którymi nie wiadomo, co począć”

Thomas Haffa: „Jest tak dużo pieniędzy, z którymi nie wiadomo, co począć"

Jeśli dzisiaj z niedowierzaniem przyglądamy się bezprzy­kładnej głupocie ówczesnych akcjonariuszy, to pamiętajmy, że i my, Niemcy, okazaliśmy się nie lepsi. Bo czymże innym był cały Nowy Rynek, niż pozornie intratnym przedsięwzię­ciem, o którym nikt nie wiedział, o co w nim właściwie cho­dzi? Jako oficjalne uzasadnienie nowo powstałego w 1997 roku segmentu giełdowego podawano obsługę młodych, rozwojowych przedsiębiorstw branż high-tech z kapitałem dużego ryzyka. Właściwy cel zaistnienia Nowego Rynku przez nikogo nie został opisany lepiej niż przez swojego bo­hatera. „Jest tak wiele pieniędzy, z którymi nie wiadomo, co począć”, zauważył w roku 1998 Thomas Haffa. Na począt­ku 2000 roku jego udziały w EM.TV AG czysto rachunko­wo były warte 7 miliardów euro. W samą porę wyciągnął jeszcze kilkaset milionów, zanim bańka pękła i same tylko akcje EM.TV wykazywały straty w wysokości 1,6 miliarda euro. Ale jak powiedział już w kwietniu 1873 roku, krótko przed zakończeniem boomu okresu założycielskiego, mar­szałek urzędu kanclerza Rzeszy Delbriick: „Nie leży w mocy prawa, by powstrzymać ludzi, pragnących pozbyć się włas­nych pieniędzy, przed zrobieniem tego”.

W roku 1996 kilku przedstawicieli WestLB zdecydowa­ło się, by stojącego w obliczu plajty właściciela praw do filmów dla dzieci, Thomasa Haffę, uznać za nadającego się do funkcjonowania na giełdzie i wystrzeliło w Nowy Ry­nek, gdzie ktoś handlujący postaciami z kreskówek właś­ciwie niczego nie mógł stracić. Przynajmniej wtedy, gdy poważnie potraktuje się oficjalny cel zaistnienia Nowego Rynku. Ale Haffa szybko zagłuszył wszelkie wątpliwości, ponieważ b.ył wprost stworzony do tego, by jak najgospodarniej nobilitować świeżo obudzoną niemiecką chciwość. Polityka informacyjna jego przedsiębiorstwa była równie fantastyczna, jak w przypadku South Sea Company, któ­ra faktycznie rozpuszczała pogłoski, że Wieka Brytania ma odebrać Gibraltar Hiszpanom, żeby z kolei South Sea Com­pany mogła zyskać wolny dostęp do rynków latynoamery­kańskich. W rękach Haffy filmy dla dzieci z archiwum Leo Kircha przeobrażały się w „ogrzane powietrze”, podobnie jak filmy ze studia Bernda Eichingera – Constantin czy Muppety mocno wyblakłego Jima Hensona. Przejęcie For­muły 1 nie powiodło się tylko dlatego, że obiecał jej szefo­wi Berniemu Ecclestonowi, oprócz półtora wpłaconego już miliarda dolarów, dalsze 996 milionów w przeciągu roku – pozornie drobnostka dla Midasa rodem z Unterfóhring. Ale po upływie roku, gdy kurs się załamał, by utrzymać swoją firmę na powierzchni, musiał już zastawić cały swój prywatny majątek. Wtedy jednak wycofał się i innym zosta­wił sprzątanie po sobie.

 

Nie każdy magik baniek spekulacyjnych wychodzi z te-go z tak niewielkim szwankiem, jak Thomas Haffa. Dyrektorów South Sea Company pozbawiono ponad 90 procent prywatnego majątku, a jeszcze gorzej wyszedł na tym król kolei żelaznej Bethel Henry Strousberg po tym, jak w roku 1871 jego wzniesione na papierze imperium załamało się. W 1875 został aresztowany w Moskwie, ponieważ miał przekupić rosyjskich bankierów w celu otrzymania kredytu. Po trwającym dwa lata dochodzeniu odesłano go do Niemiec. Gdy umierał w roku 1884, był praktycznie bez środków do życia. Za to jako niezmier­nie uzdolniony dziennikarz Strousberg pozostawił po sobie niemal poruszający opis swojego upadku: „Wszystko, czego się obawiałem, nastąpiło, jak można się było spodziewać, pozostały wszelkiego rodzaju zranienia. Fałszywi przyjacie­le, triumfujący wrogowie, rozzłoszczeni wspólnicy, oblęże­nie przez biednych posiadaczy obligacji, nieustanne obelgi • ze strony -prasy, spiski przeciwko mnie w Kolei Górlitz ze strony spółki dyskontowej, wyschnięcie rzeki kredytów, zaspokajanie codziennie rosnących potrzeb finansowych w obliczu zmniejszających się dochodów, rozpad budynku ze wszystkich stron, ustanie prac budowlanych w kolejach i fabrykach, krótko mówiąc wszystko, każde nieszczęście, jakiekolwiek nosiłoby imię i mogło przeszkodzić, zaszko­dzić, zranić i doprowadzić do ruiny, nastąpiło”