Tag: wrap up

Podsumowanie *Październik 2017*

Czas na podsumowanie czytelnicze października. Muszę przyznać, że z jednej strony jestem trochę zawiedziona, ponieważ w poprzednim miesiącu czytanie szło mi naprawdę opornie, ale z drugiej strony jestem również uradowana, że w ciągu dalszym nie szaleję z kupowaniem nowych książek, a ograniczenie współprac z wydawnictwami również idzie mi nie najgorzej 🙂

Podsumowanie *Wrzesień 2017*

W zeszłym miesiącu nie opublikowałam podsumowania miesiąca. Dlaczego? Ponieważ musiałam zaplanować pewne zmiany na blogu i nie tylko. Dziś zapraszam Was na skróconą i trochę inną wersję tego wpisu. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, ale uprzedzam, może ona jeszcze ulec modyfikacji 🙂

Podsumowanie *Lipiec 2017*

Pierwszy miesiąc wakacji za nami, a to oznacza, że czas podsumować lipiec pod kątem czytelniczym i zakupowym. Jesteście ciekawi co przeczytałam i jakie nowe książki trafiły na moją półkę? Zapraszam 🙂

Podsumowanie *Maj 2017*

Zdecydowanie czas za szybko leci 😉 Wam również? Maj już za nami więc zapraszam Was serdecznie na jego małe czytelnicze i zakupowe podsumowanie.

Podsumowanie *Luty 2017*

Kolejny miesiąc za nami co oznacza, że nadszedł czas na jego czytelnicze i zakupowe podsumowanie. Luty upłynął mi naprawdę bardzo szybko, ale też ciekawie jeśli chodzi o przeczytane lektury i skromnie jeśli chodzi o kupione książki 🙂

Podsumowanie *Styczeń 2017*

Już mamy luty? Niewiarygodne jak szybko zleciał mi styczeń. Powiem Wam, że coraz bardziej przeraża mnie upływający czas. Mam jednak cichą nadzieję, że z nadejściem wiosny wszystko się zmieni 😉 Skoro styczeń już za nami to przyszła najwyższa pora na podsumowanie czytelnicze tego miesiąca.

Podsumowanie *Grudzień 2016*

Grudzień już praktycznie za nami, więc przyszedł czas na ostatnie w tym roku podsumowanie czytelnicze i zakupowe 🙂

Podsumowanie *Listopad 2016*

Przyszedł czas na podsumowanie listopada. Niestety był to miesiąc, w którym wiele się działo w moim życiu prywatnym i nie miałam zbytnio czasu oraz chęci na czytanie. Jednym słowem dopadła mnie niemoc czytelnicza. Natomiast jeśli chodzi o książkowe zakupy, nie zawiodłam i jak zwykle zaszalałam, chyba to była kwestia intensywnej chęciCzytaj dalej