Skandal narkotykowy wokół napoju z Atlanty

Skandal narkotykowy wokół napoju z Atlanty

Akcje Levera nie były krótkoterminowymi przedmiotami spekulacji, lecz długoterminową, opłacalną lokatą pienię­dzy, w przypadku ówczesnej raczej chwiejnej giełdy – rze­czywistą inwestycją. Również poza giełdą zwycięski pochód markowych przedsiębiorstw w błogosławiony sposób od­działywał na kulturę gospodarczą. Nowi superbogacze byli zwykle dużo bardziej sympatyczni niż nieokrzesani grabież­czy baronowie w rodzaju Vanderbilta czy Goulda, którzy w minionych dziesięcioleciach okupowali listy najbogat­szych; ponieważ ten, kto chce odnieść sukces dzięki marce, musi być uczciwy, myśleć długofalowo i działać w trosce o klienta. Każda skaza na wizerunku przedsiębiorcy, firmy czy produktu może przerodzić się w skandal, a w efekcie prowadzić do ogromnych szkód dla interesu.

Z takim zagrażającym istnieniu swojego popularne­go produktu skandalem musiał w roku 1901 się zmierzyć Asa Candler (1851-1917) z Atlanty w amerykańskim sta­nie Georgia: miał wpędzić amerykańską młodzież w uza­leżnienie od narkotyków – tak brzmiał zarzut. I nie było tak łatwo od ręki to obalić. W końcu liście koki w istocie były jednym z głównych składników napoju orzeźwiającego – w przeciwnym razie po co właściciel drogerii Doc Pemberton nazywałby swoje odkrycie z roku 1886 coca-colą? Dla Candlera była to gra o najwyższą stawkę: w roku 1891 nabył od Pembertona prawo do marki i receptury, i jad tej chwili znany dotąd tylko w Atlancie napój rozprzestrzenił się na całe USA. W ramach obrony wyprzedzającej opublikował broszurę, w której przyznawał, że coca-cola zawiera śladowe ilości kokainy, ale w tak nieznacznych ilościach, że w żadnym razie nie może nikogo uzależnić. I zastrzegał, że natychmiast wycofa produkt z rynku, jeśli „istnieje choć je­den przypadek uzależnienia kokainowego spowodowanego przez konsumpcję naszej coca-coli”. I chociaż taki przypa­dek nigdy nie został zaprezentowany, pogłoski utrzymały się, a w roku 1905 Candler dał za wygraną i zmienił re­cepturę. Od tej pory kokaina istnieje tylko w nazwie, a nie w samym produkcie.