Recepta na sukces Rockefellera znów żywa

Recepta na sukces Rockefellera znów żywa

Szczególnie szerokim strumieniem naftowe miliardy zaczęły jednak płynąć, odkąd w roku 1973 państwa naf­towe odgrzebały tradycję Rockefellera i zawiązały kartel, w ramach którego najważniejsze podmioty dla zwiększenia zysków uzgodniły warunki odnośnie do cen i ilości. Ogra­niczenie dostaw przez kartel OPEC bezpośrednio po woj­nie Jom Kippur między Egiptem i Izraelem w tym samym roku było przy tym motywowane w pierwszym rzędzie nie ekonomicznie, lecz politycznie: świat Zachodu, szczególnie zaś protektora Izraela – USA, trzeba było zwalczyć presją ekonomiczną, tak by zmusić Izrael do wycofania się. Ani Izrael, ani USA nie ugięły się. Ale miłym efektem ubocznym okazało się to, że mimo zmniejszenia wydobycia znacznie zwiększyły się obroty, a jeszcze bardzie urosły zyski.

Szok związany ze wzrostem cen paliwa wtrącił świat w kryzys gospodarczy, a niektóre państwa w nędzę. Na efekcie redystrybucji zyskała garstka domów panujących, co do których trudno rozstrzygnąć, czy w przypadku akumu- lowanego majątku chodziło o majątek publiczny, czy prywatny. Zarówno w przypadku Hassana al-Boliaha, sułtana Księstwa Brunei, jak również w przypadku saudyjskiej ro­dziny królewskiej granice prowadzenia ksiąg są dosyć płyn­ne. Naprawdę istotne jest pytanie o podział przy załama­niu się reżimu, gdy nowi możnowładcy próbują zagarnąć majątek swoich poprzedników. Doświadczenia z obaleniem dyktatorów takich jak Marcos (Filipiny) czy Mobutu (Zair) pokazują, że przynajmniej na Czarnym Lądzie sumy jedno­znacznie zapisywane są na konto prywatne, gdyż po te stale sięga nowy reżim.