„Precz z tyranami! Niech Bóg pokara Standard Oil”

„Precz z tyranami! Niech Bóg pokara Standard Oil"

Następnie zapanował rozejm. Tak jak to już miało miej­sce w roku 1892, trust oficjalnie rozwiązano, lecz faktycz­nie spółka działała tak jak dotąd. 34 niezależne teraz spółki Standard Oil za życia Rockefellera pozostawały w ścisłym związku. Jeszcze w roku 1942 Eugene 0’Neil mógł w swo­jej sztuce teatralnej A Moon for the Misbegotten, pozosta­jąc całkowicie zrozumiałym dla odbiorców, pisać: „Precz z tyranami! Niech Bóg pokara Standard Oil!”. Dopiero w późniejszym czasie firmy rozwinęły się jako samodzielne koncerny. Z głównej spółki, czyli Standard Oil New Jersey, wykształcił się Exxon, a ze Standard Oil New York – Mobil Oil.

Nawet jeśli koniec końców trust Rockefellera został roz­wiązany, istotę konfliktu w tych ciągnących się przez 30 lat procesach Rockefeller rozstrzygnął na swoją korzyść: pomógł przebić się formie organizacyjnej wielkiego koncernu,, „Zmu­sił państwo, by pozwalało kapitałowi na takie formy istnienia, których potrzebuje do rozwoju”, podsumował Lewinsohn. Przy czym absolutyzacja tkwiąca w owym „kapitale” bez wąt­pienia nie jest do końca właściwa. Istniały wówczas i wciąż istnieją branże, które zupełnie obchodzą się bez wielkich koncernów; poza tym istnieją również branże, gdzie próba tworzenia wielkich koncernów zakończyła się fiaskiem, po­nieważ nie przedstawiają tam optymalnej formy organizacyj­nej. Agencje reklamowe czy piekarnie mają niejako naturalne granice swojej ekspansji, poza którymi spodziewane zwiększe­nie zysków rozbija się o wzrost kosztów, siły odśrodkowe czy problemy z utrzymaniem jakości. Nie dotyczy to jednak bran­ży naftowej: im większe i bardziej zintegrowane jest przedsię­biorstwo, tym racjonalniej można je zorganizować i tym ko­rzystniej produkować. „Prawo, które chce tego zabronić, ma takie szanse na powodzenie, jak próba powstrzymania przy­pływów i odpływów”, ocenił biograf J.R Morgana, George Wheeler. „Eenracht makkt macht”, w jedności siła, sformuło­wał to pod koniec XIX wieku Henri Deterding, holenderski współzałożyciel Royal Dutch/Shell. Ale nikt nie dostrzegł tego tak wcześnie i tak wyraźnie jak Rockefeller i nikt tak konse­kwentnie nie wprowadził tego w życie.