Pasion wymyśla ubezpieczenie przewozu

Pasion wymyśla ubezpieczenie przewozu

Ateny z tamtego okresu miały się co prawda stać koleb­ką cywilizacji Zachodu, nie istniała w nich jednak kultura przedsiębiorczości w ścisłym znaczeniu tego słowa. Wszel­kiego rodzaju praca zarobkowa była poniżej godności wol­nego Ateńczyka. Od tego mieli niewolników i roboli, czyli po naszemu rzemieślników. Do tego stopnia, że nawet naj­bogatszy bankier Aten w V wieku p.n.e. to były niewolnik. Pasion, bo tak się nazywał, sam się wykupił i zaczął swoją karierę przedsiębiorcy jako wytwórca szyldów. Zyski z tej działalności posłużyły za podwaliny jego interesów w ban­kowości. Jedną z jego specjalizacji były kredyty na zamor­skie wyprawy handlowe. Stopa procentowa wynosiła od 20 do 50 procent, zależnie od ryzyka wiążącego się z daną wy­prawą, ponieważ, jeśli statek padł ofiarą burzy lub piratów, kredytu nie trzeba było spłacać. Gdyby to słowo już istniało, to metodę Pasiona określono by pewnie jako ubezpieczenie przewozu: odsetki spełniają rolę płaconej później składki ubezpieczeniowej, a skreślenie długu – wypłaty sumy ubez­pieczenia przy wystąpieniu wypadku przewidzianego umo­wą ubezpieczeniową.

To przedsiębiorców takich jak Nikiasz czy Pasion musiał mieć przed oczyma Arystoteles, gdy przelewał na papirus swoją deklarację wojny przeciwko żądzy wzbogacenia się: „Skoro tylko ludzie pozwolą, by bogactwo miało wpływ na ich wnętrze – pisze – popadają w zarozumiałość i pychę. Zdaje im się, jakby byli w posiadaniu wszelkich innych za­let. Ponieważ bogactwo staje się dla nich probierzem war­tości wszelkich innych rzeczy”. Tu znajdują się początki niedającej się przezwyciężyć sprzeczności między duchem i pieniądzem, która tak silnie zakorzeniła się w zachodnim myśleniu.

Jeśli weźmie się jednak pod uwagę postawę samych Ateńczyków, to tak zjadliwa krytyka filozofa (w owym czasie dynamicznie rozwijająca się branża) wobec żądzy pieniądza i złota może dziwić. Ponieważ rzadko które cywilizowane społeczeństwo wykazuje tak małą chciwość jak mieszkań­cy klasycznych Aten. Niemałą ilość wolnego czasu spędza­li Ateńczycy na debatowaniu o polityce i sztuce. Ponieważ mieli zapewnione środki do życia, nie zależało im na cią­głym gromadzeniu coraz większych sum, lecz po prostu na tym, by pożyć.