Obrócić w pył cały majątek

Obrócić w pył cały majątek

I pasuje to też jak ulał do jego sytuacji pod koniec lat siedemdziesiątych XIX wieku: nie ograniczył się do tego, by torować drogę fonografowi, lecz zaraz potem zaczął z żarówką. Jednak w roku 1892 Edison zaczął coś nowego, co po „kilku latach okazało się bezsensowne ekonomicznie – zainwestował cały majątek w wydobycie rudy żelaza. Myśl Edisona była prosta i niemal trafna: z zawierającego żelazo surowca można oddzielić magnes. Kamień musi oczywiście najpierw zostać drobno zmielony, zanim magnes zacznie się nadawać do pracy. Don Kichot walczył z wiatrakami, a Edi­son walczył z młynami do kamienia. Siedem lat. Inwestując w projekt ponad 2 miliony dolarów.

Pomysł od początku był niewypałem. Nawet przy powo­dzeniu Edison nie miałby na tym dużych zysków, ponieważ jego metodę mógł skopiować każdy: jeśli zasada Edisona okazałaby się intratniejsza od tradycyjnego górnictwa, każ­dy koncern zainwestowałby w młyny i rozpoczął produkcję magnesów, obróciwszy przy okazji w pył początkową prze­wagę Edisona. Na koniec przeżył najdotkliwszą porażkę: co prawda jesienią 1898 roku jego kopalnia w Ogdensburgu dzięki ogromnemu zamówieniu ze strony Bethlehem Steel Company zaczęła wydobywać konieczne dla zachowania rentowności minimum, czyli 10 000 ton na dzień, jednak zaraz po tym w Minnesocie odkryto największe złoża rudy żelaza na świecie. Rockefeller je kupił i eksploatował w ko­palni odkrywkowej znacznie taniej, niż za pomocą młynów Edisona. Ten tylko się śmiał: „Możemy zamknąć interes i za­pomnieć o całej sprawie”. Po zamknięciu zakładów, w wie­ku 53 lat Edison był praktycznie bankrutem. Zauważył sar­kastycznie, że zawsze może znaleźć pracę telegrafisty za 75 dolarów miesięcznie. Jednak do tego nie doszło. Uczestni­czył w wynalezieniu kinematografii – pierwsze filmy, które zasługują na to miano, nakręcono w latach 1903/04 w nale­żącym do Edisona studio Black Maria – próbował wprowa­dzić na rynek domy z prefabrykatów betonowych i praco­wał nad bateriami do elektrycznych samochodów. W roku 1914 zatrudniał znowu 3600 pracowników.

 

Co Tomasz Alva Edison zrobił nie tak? Patrząc na to z punktu widzenia ekonomiki przedsiębiorstwa: wszystko. Z punktu widzenia makroekonomii: nic. Możemy mówić o szczęściu, że Edison nie skoncentrował się na tym, by zbić majątek na jednym naprawdę dobrym pomyśle – w takim wypadku inne jego wynalazki nie ujrzałyby światła dzien­nego.