Najlepszy i najszybszy serwis informacyjny w Europie

Najlepszy i najszybszy serwis informacyjny w Europie

Niezastąpiona w takich transakcjach jest dobrze rozbudo­wana sieć informacyjna. Fugger musiał wiedzieć wszystko, co w ten czy inny sposób mogłoby przynieść korzyść firmie, i to wiedzieć wcześniej niż konkurencja. Czyli przedsiębior­stwo potrzebowało szczególnych metod pozyskiwania in­formacji. I w rzeczy samej nikt, czy to cesarz, król, papież czy przedsiębiorca, pod względem sprawności i szybkości swoich kurierów nie mógł dorównać kurierom Fuggera – przykładowo informacja o śmierci papieża Juliusza II dotarła do cesarza Maksymiliana przez kurierów Fuggera o sześć dni wcześniej niż przez jego własne służby informa­cyjne.

Szczególnie szybko informacje docierały na miejsce, gdy świeciło słońce. Ponieważ na ważnych strategicznie od­cinkach, takich jak droga z hiszpańskich kopalni rtęci do centrali w Augsburgu, przekazywano informacje sygnałami świetlnymi za pomocą luster. Niegwarantowanego, ale real­nego czasu przesyłu wiadomości z Almaden do Augsburga, wynoszącego 2 godziny, nie udało się osiągnąć przez kolejne 300 lat.

By utrzymać jakość przesyłanych informacji na równie wysokim poziomie, Fuggerowie posiadali w całej Ęuropie rozwiniętą sieć informatorów. Do sieci tej należały nie tylko elementy firmy Fuggera i jego partnerów biznesowych, ale również niejawni agenci, co do których nikt nie mógł przy­puszczać, że są związani z Fuggerami. Następca Jakuba, An­toni, bardzo chętnie angażował do tego tabory cygańskie, poza tym posiadał tajną kartotekę, w której znajdowało się 626 nazwisk członków europejskiej socjety – jak również poufne informacje, które w razie czego można było użyć przeciwko odpowiedniej osobie.

Całkiem przy okazji augsburscy kupcy wynaleźli pro­dukt, który dwieście lat później stał się lukratywnym, a po kolejnych dwustu okazał się kopalnią złota – gazetę. Po­nieważ spośród ogromu nadchodzących wieści wybierano i publikowano takie, które cieszyły się szerokim zaintereso­waniem, a nie były specjalnie przydatne do własnych celów. W ten sposób docierały do opinii publicznej wieści o opłynięciu świata przez Ferdynanda Magellana (1519-1521), który w dużej części finansowany był przez Fuggerów. Lecz choć Jakub Fugger wykazał się sprytem w traktowaniu opi­nii publicznej, to potencjał tkwiący w nowym medium nie objawił mu się w całej okazałości. Być może krótko po wy­nalezieniu druku z ruchomymi czcionkami było na ten pro­dukt jeszcze o kilka pokoleń za wcześnie.

Za to inna rzecz wyszła mu znakomicie: sponsoring spo­łeczny. Podczas gdy do tej pory książęta i finansowi magnaci chętnie wchodzili w rolę mecenasów sztuki, trzeźwo myślą­cemu Jakubowi było to zupełnie nie pod drodze. Ale tego, by oddał cząstkę swych zysków w jakiejkolwiek formie ludowi, można już było po nim oczekiwać. Rozwiązał ten problem w roku 1516, zakładając Fundację Fuggerów: niezadłużone, ubogie augsburskie rodziny mogły zamieszkać w prostych, lecz przytulnych domach, nie płacąc czynszu. Najstarsze w świecie osiedle domów socjalnych ze 147 mieszkania­mi w 67 domach, kościołem i studnią istnieje do dzisiaj. Roczny czynsz w dalszym ciągu wynosi jeden reński gulden, czyli niespełna jedno euro, a w porównaniu z budynkami socjalnymi z lat sześćdziesiątych XX wieku budowle z XVI wieku nie wyglądają źle; tyle, że w nowoczesnych wielkich osiedlach na mocy regulaminu nie jest się zobowiązanym do codziennego odmówienia Ojcze nasz, Zdrowaś Mario i Wy­znania wiary w intencji fundatora.