Krezus: pieniądze dla świata

Krezus: pieniądze dla świata

Krezus (ok. 595-ok. 546 p.n.e.) od ok. 560 roku przed Chrystusem był królem Lidii, państewka na zachodzie Azji Mniejszej, które jego ojciec Alyattes na drodze wojen po­większył na tyle, że można je było nazwać królestwem. Przysłowiowe bogactwo Krezusa opierało się przede wszyst­kim na złocie pozyskiwanym w tym miejscu z rzeki Paktolos. Faktycznie jego majątek wcale nie był tak okazały, jak każe wierzyć legenda. W porównaniu ze swoimi poddany­mi lidyjski król istotnie mógł się wydawać zamożny. Jednak biorąc pod uwagę wartości bezwzględne, majątki perskich władców musiały być znacznie większe, w końcu ich pań­stwo rozciągało się w tym okresie od Indusu do Dunaju i od Nilu do Morza Kaspijskiego. A wszystkie prowincje płaciły centrali podatki w formie naturaliów lub szlachetnych me­tali. Samo to dawało o wiele więcej, niż jest w stanie przy­nieść nawet najbardziej złotodajna rzeka.

Famę niewyobrażalnego bogacza zawdzięcza Krezus lidyjskiemu wynalazkowi: pieniądzom. Do tej pory na tar­gach albo wymieniano towar za towar, albo odmierzano cenę w złocie, albo, jeszcze częściej, przyprowadzano zapła­tę prosto z pastwiska: w epopejach Homera Iliadzie i Odysei w roli waluty występują krowy. Lidyjczycy nie posiadali za dużo krów, mieli za to złoto. A ponieważ ciągłe odważanie kruszcu było niepraktyczne, uproszczono całą procedurę: odlano kilka rodzajów metalowych krążków, każdy rodzaj o tej samej wadze, i ostemplowano je. Pieczęć taka gwaran­towała, że każdy z tych krążków ma dokładnie taką wagę, jaka widnieje na stemplu.

Właściwie wynalazek ten znany był już chyba w VII wie­ku p.n.e., ale do czasów Krezusa nie wyszedł poza granice Lidii. Dobrą chwilę trwało, nim handlarze nabrali zaufania do tej nowinki. Szczególnie dotyczyło to handlu zagranicz­nego, który pieniądze bardzo ułatwiały, z drugiej jednak strony istniała konieczność, by lidyjska waluta została za­akceptowana na końcu handlowych szlaków. Jednak gdy nowinka pokonała tę przeszkodę, waluta lidyjskiego króla rozlała się wraz z kupcami po całym świecie. A król z taką ilością pieniędzy musi być chyba legendarnie bogaty.