Konfucjusz mówi: prywatna własność ziemi jest zabroniona

Konfucjusz mówi: prywatna własność ziemi jest zabroniona

Jednakże, choć nie traktujemy definicji własności autor­stwa Kubilaja na tyle dosłownie, by zapisywać wszystkie skarby Chin na jego konto, musimy się jeszcze raz przyjrzeć temu pojęciu. Ponieważ nie obrazuje ono po prostu dzi­wacznych zapatrywań barbarzyńskiego okupanta, lecz jest wyrazem od zarania dziejów rozpowszechnionego w Chi­nach przekonania, że cały kraj należy do cesarza. A to jest z kolei odbiciem społecznej koncepcji konfucjanizmu: Biblia i Koran zabraniają naliczania odsetek, konfucjanizm zabra­nia posiadania na własność ziemi. Władca jako najwyższy ziemski autorytet mógł nadawać lenno, a lennik za opłatą użyczać część swego lenna innym, nie przewidziano jednak własności gruntu jako takiej.

Przepis ten jest oczywiście dobrze pomyślany. Rolnictwo stanowi ekonomiczny fundament Chin: „Jeśli zdobędziesz chłopów, możesz być panem ponad wszystkich panów”, na­pisał filozof i uczeń Konfucjusza, Mencjusz, w swoim pa­miętniku i wszyscy się tego trzymali – łącznie z czerwonym cesarzem Mao Zedongiem. Taki porządek gospodarczy, który targnąłby się na podstawę istnienia rolnictwa, byłby śmiertelnym zagrożeniem dla państwa, a instytucja własno­ści prywatnej gruntów i ziem mogłaby uruchomić dynamikę gospodarczą, na której wzbogaciłoby się kilka możnych ro­dzin kosztem milionów małorolnych.

Ale dobrze pomyślane nie oznacza jeszcze dobrze wyko­nane, bo naprawdę system ten funkcjonuje zgodnie z konfucjańskim sensem tylko wówczas, jeśli naczelnym zamysłem władcy jest poprawa warunków egzystencji prostych chło­pów lub przynajmniej zapobieganie ich pogorszeniu. Rzad­ko który cesarz ma tak zbożne cele. A jeśli już, to nie na długo. Dbają już o to dwór i biurokracja, których członkom z definicji chodzi o coś innego niż dobro chłopów. Podczas gdy dwór jak najdalej odsuwa problemy ludności od władcy, biurokraci na prowincji mogą bez ograniczeń odgrywać rolę pełnomocników wszechwładnego cesarza. Mimo teoretycz­nych absolutnych roszczeń państwa, w Chinach powstała klasa obszarników, których wspólną cechą była przynależ­ność do aparatu urzędniczego.