Każde źdźbło trawy należy do cesarza

Każde źdźbło trawy należy do cesarza

Gdyby rzeczywiście wszystko potoczyło się zgodnie z jego własnym poglądem prawnym, nikt nie mógłby być bogatszy od mongolskiego wielkiego chana Kubilaja, w wyniku za­kończonych sukcesem podbojów od 1280 roku również ofi­cjalnego cesarza Chin i założyciela dynastii Yuan, ponieważ w takim wypadku jego własnością byłoby nawet każde źdźbło chińskiej trawy. Wenecjanin Marco Polo (1254-1324), pod koniec XIII wieku nasz człowiek w Pekinie, opowiada o tym tak: „Obecny wielki chan surowo zabronił wszelkich gier losowych, które wśród tutejszej ludności cieszą się większą popularnością, niż gdzie indziej na świecie, a żeby ich przed tym przestrzec, powiedział: Uczyniłem was poddanymi mocą swego miecza i dlatego do mnie należy wszystko, co posiadacie; jeśli zatem gracie, to gracie o moją własność”. Przy ówczesnych 60 milionach obywateli zamieszkujących obszary władzy Kubilaja oznaczałoby to majątek zbliżający się do wielkości fortuny Wujka Sknerusa.

Tym razem darujemy sobie rachunki, gdyż szeroko zdefi­niowane pojęcie własności pojawia się tu raczej ku oświece­niu ludu i nie wiąże się z roszczeniami prawnymi. W prakty­ce Kubilaj ograniczył się, podobnie jak wszyscy inni władcy, do podniesienia podatków i danin wszelkiego rodzaju, by sfinansować z tego cesarski dwór, aparat biurokratyczny oraz inwestycje w infrastrukturę.

Bezpośrednie wpływy Kubilaja, czyli jego wydatków ści­słym sensie tego słowa, szacuje Marco Polo na 15 milionów złotych dukatów rocznie. Z tego w samym tylko obrębie pe­kińskiego pałacu trzeba było opłacić: 12 000 członków gwar­dii przybocznej, podobną liczbę służby oraz 5000 cesarskich urzędników – od astrologów do nauczycieli pisania. 25 000 prostytutek, które Polo naliczył w milionowym mieście, tylko w małej części mogło być opłacanych z budżetu państwa.

Całość wpływów do kasy państwowej, zgodnie z oblicze­niami Wenecjanina, stanowiła dziesięciokrotność wydatków na dwór: „Z samego tylko miasta Quinsai i miast znajdują­cych się pod jego jurysdykcją Wielki Chan uzyskuje wpływy 6,4 miliona złotych dukatów z podatku solnego i 16,8 mi­liona dukatów z wszystkich pozostałych podatków i ceł”.