Josef Neckermann „aryzuje” koncern

Josef Neckermann „aryzuje" koncern

Jakkolwiek dramatyczne takie napędzane inflacją po­działy wtórne mogą się wydać dotkniętemu akcjonariuszo­wi, w porównaniu z tymi motywowanymi politycznie czy militarnie są jeszcze stosunkowo niewinne. Te najczęściej odbywają się poprzez ucisk, wygnanie lub mord dotychcza­sowych właścicieli. Klasycznym przykładem są proskrypcje, którymi 82 lata przed Chrystusem Sulla pozbawiał mająt­ku poległego w wojnie domowej Mariusza: ten, kto znalazł się na czarnej liście Sulli, tracił majątek i życie. Zwycięscy pro- i kontrrewolucjoniści co rusz sięgają od tamtej pory po ten sposób. Najświeższy i wciąż aktualny przypadek dotyczy wygnania, a w niektórych przypadkach i wymordowania białych farmerów w Zimbabwe przez zwolenników dykta­tora Roberta Mugabe.

Najdalej idącej redystrybucji tego typu dokonał rząd na­zistowskich Niemiec: przeprowadził tzw. aryzację żydow­skich przedsiębiorstw. Niektóre powojenne majątki mają tu swój początek – na przykład koncern domów handlo­wych Hertie, które Georg Karg z pomocą kredytów banko­wych odkupił w roku 1933 od rodziny założycieli Tietzów. Jako konkurencja dla nich od razu powstał koncern Horten, który poprzez aryzację szeregu prowadzonych przez żydowskich właścicieli prowincjonalnych domów handlo­wych założył Helmut Horten. Również trzeci z tych wiel­kich koncernów zajmujących się handlem detalicznym po wojnie zaczynał w ten sposób. 25 października 1935 roku, miesiąc po uchwaleniu rasistowskich ustaw norymberskich, spadkobierca handlarza węglem Josef Neckermann (1912- 1992) nabył od Siegmunda Ruschkewitza dwa domy han­dlowe w Wiirzburgu. „Poruszający moment” zauważył 23- -letni Neckermann, który pragnął „czegoś własnego, czegoś wielkiego” i marzył o „stworzeniu prawdziwego przedsię­biorstwa”. A podczas gdy świat zmierzał do koszmaru, jego marzenie miało się spełnić: w roku 1938, NSDAP mu to umożliwiła, zakupił za 1,14 miliona marek jeden z najwięk­szych niemieckich domów wysyłkowych, Berliner Wasche- manufaktur Żyda Karła Amsona Joela. „Gdybym tego nie uczynił, zrobiłby to kto inny” – powiedział Neckermann po wojnie.