Jedyna w swoim rodzaju kariera Henry’ego Morgana: od pirata do wicegubernatora

Jedyna w swoim rodzaju kariera Henry'ego Morgana: od pirata do wicegubernatora

Na cały świat zasłynęła republika piratów na Karaibach. Od około 1580 roku przez ponad sto lat działały tam całe pirackie floty. Istniały tłuste zdobycze – przede wszystkim hiszpańskie galeony transportujące złoto i srebro z Ameryki do Europy. Ale również miasta na wybrzeżu nie były bez­pieczne. I tak Holender van Horn wraz z 5200-osobową załogą napadł na meksykańskie miasto portowe Veracruz i bez reszty je złupił. Francuz Franqois Lolonnois w trakcie swoich” wypraw spustoszył cały kawałek lądu wokół Zatoki Honduraskiej.

Poza tym nikt nie narzekał na niedostatek rąk do pra­cy, gdyż w Nowym Świecie nie brakowało upadłych*przy­godnych rycerzy i zbiegłych niewolników, którzy z radością przyłączali się do piratów. Władze państwowe były słabe i po części również skłonne, by zwalczać przeciwników politycznych rękami piratów. Van Horn choć zaczął swo­ją karierę od listu kaperskiego wydanego przez francuskie władze morskie, potem jednak tak rozsmakował się w tym zajęciu, że nie oszczędzał i francuskich statków.

Odwrotną drogę obrał najbardziej znany karaibski pirat Henry Morgan (1635-1688). Walijczyk ten obok piractwa specjalizował się również w napadach na lądzie. Jego pierw­szym sukcesem było zdobycie i obrócenie w perzynę miasta Panamy, jak również doszczętna zagłada stacjonujących tam oddziałów hiszpańskich. Hiszpańscy namiestnicy na Kubie i Hispanioli formalnie wypowiedzieli mu wojnę, a później pertraktowali z nim na temat pokoju.

Wsparł go natomiast angielski gubernator Jamajki Tho­mas Modyford: ten, kto był przeciwko Hiszpanii, ten był z Anglią – a jeśli Morgan i jego flota zawijali od czasu do czasu na Jamajkę, by zadbać o swoje statki i wydać nieco ze swoich łupów, też nikomu nie szkodziło. W 1671 roku Mor­gan ostatecznie zawitał na Jamajkę. Bez swoich kompanów, ale za to z ogromnym majątkiem. Gubernator mianował go swoim zastępcą, które to stanowisko Morgan zachował jeszcze przez 17 lat, aż do śmierci. Miał szczególne zasługi w zwalczaniu piractwa – i z tego powodu podniesiono go do godności szlacheckiej.