Jedna ósma funta pieprzu na kilogram jeleniego przyrodzenia

Jedna ósma funta pieprzu na kilogram jeleniego przyrodzenia

Ale Europejczycy liczyli nie tylko na niebieską farbę. To przede wszystkim przyprawy czyniły Indie obiektem pożą­dania kupców i poszukiwaczy przygód – w końcu odważany w Indiach w stosunku do srebra pieprz już w miastach hanzeatyckich osiągał cenę złota. W samym tylko 1585 roku kroniki odnotowały takie ilości eksportu z Indii na Zachód: 25 000 ton pieprzu, 17 000 ton goździków, kamienie szla­chetne o wartości 2 milionów złotych dukatów i 27 000 beli jedwabiu. Za to Europa posiadała tylko jeden produkt eksportowy mogący zainteresować Hindusów: szkło, prze­de wszystkim barwione. Większą część rachunków za przy­prawy trzeba było zatem spłacać metalami szlachetnymi.

Roczne zużycie pieprzu w wysokości 25 000 ton podzie­lone przez liczbę mieszkańców ówczesnej Europy daje około funta na osobę – ogromna ilość, jeśli się weźmie pod uwagę, że większa część ludności nie mogła sobie pozwolić nawet na gram tego luksusowego artykułu. Ale liczba ta mimo to może być prawdziwa: tak jak wąskie elity w dzisiejszych kra­jach rozwijających się, również zachodnie elity europejskie z XVI wieku oddawały się luksusowej konsumpcji, by zama­nifestować swój status: książka kucharska z tamtych czasów zaleca dodanie jednej ósmej funta pieprzu na kilo jeleniego przyrodzenia – kulinarne szaleństwo równie rozsądne, jak jazda porsche po centrum Meksyku w godzinach szczytu.