Getty: agent ubezpieczeniowy odkrywa branżę paliw

Getty: agent ubezpieczeniowy odkrywa branżę paliw

Chociaż ta wielokulturowość wynikała z kapitału licz­nych anonimowych udziałowców, ropa wciąż znajduje się na drugim miejscu branż, które w XX wieku zrodziły naj­większą liczbę miliarderów, po handlu detalicznym, ma się rozumieć. Jednym z najważniejszych powodów tego stanu rzeczy jest to, że wciąż można ją jeszcze gdzieś odkryć. Na tym zyskał agent ubezpieczeniowy George Franklin Get­ty (1855-1930) ze stanu Minnesota, który ok. 1890 roku otrzymał wskazówkę, by szukać szczęścia u Indian Osage w Tulsie w Oklahomie. Znaleziono tam właśnie złoża ropy i nowobogaccy Indianie mieli być zainteresowani ubezpie­czeniami. Getty założył tam firmę ubezpieczeniową o na­zwie Minnehoma, ale szybko zorientował się, że jeszcze więcej zarobi,” jeśli zamiast proponować Indianom ubezpie­czenia, przejmie od nich wydobycie ropy. Z Minnehomy zrodziła się najpierw Oklahoma Oil, przekształcona następ­nie w Getty Oil, a gdy Getty w roku 1930 odchodził z tego świata, pozostawił swojej żonie w spadku firmę o wartości 12 milionów dolarów.

Ze sfery milionerów do sfery miliarderów przeprowadził rodzinę syn Jean-Paul (1892-1976). Ojciec niewiele sobie po nim obiecywał. Zycie playboya, jakie jego latorośl wiod­ła w Los Angeles, budziło w nim wstręt. W spadku zostawił mu zaledwie 100 000 dolarów. George F. Getty był świę­cie przekonany, że jego syn, który w wieku 37 lat zaczy­nał już trzecie z kolei małżeństwo, doprowadziłby do ruiny firmę i nawet mu to powiedział. Jednak matka zawierzyła biznesowemu zmysłowi Jean-Paula; a ten był wyczulony nie tylko na pieniądze, ale przede wszystkim na ropę; jako je­den z pierwszych Getty junior wykorzystał w poszukiwaniu ropy wiedzę geologiczną, zapewniając sobie w ten sposób znacznie wyższą trafność wierceń niż konkurencja.

Również w największym dealu swojego życia udowodnił, że ma nosa: w roku 1949 podpisał umowę na 60 lat z sau­dyjskim rządem, gwarantującą mu 50 procent złóż ropy w jednym z obwodów Arabii Saudyjskiej, który w trzy lata i kilka wierceń później okazał się najbardziej roponośnym rejonem w tym i tak zasobnym w ropę, pustynnym kraju. Getty siedział na ropie o wartości 250 miliardów dolarów, a zapłacił za to jedynie 30 milionów. W 1957 roku ame­rykańskie czasopismo „Fortune” oszacowało jego majątek na 3 do 4 miliardów i przydzieliło mu status najbogatszego człowieka świata.

Jaki był rozrzutny w latach młodości, takim skąpym stał się jako miliarder. W swojej londyńskiej rezydencji na Sutton Place zaraz obok wejściowych schodów kazał postawie angielską budkę telefoniczną – na prywatne rozmowy swo­ich pracowników. A gdy po renowacji Sutton Place urządził imprezę otwarcia, ku zdziwieniu przybywających gości na trawniku przed rezydencją pasła się żywa krowa. Na wy­jaśnienie nie trzeba było długo czekać: wzdłuż drogi do sali balowej poustawiane były reklamy pewnej mleczarni, która wzięła na siebie sfinansowanie całej imprezy.