Flick i Ouandant w gorączce przejmowania

Flick i Ouandant w gorączce przejmowania

Stinnes i Castiglioni wypadli z gry. Flick i Quandant grali dalej. Obie rodziny w okresie inflacji położyły fundamen­ty swoich majątków, które obecnie należą do największych w Niemczech. Obaj trzymali się z daleka od monstrualnych rozmiarów, jakie przybrał Stinnes, byli zwykłymi wygrany­mi czasu kryzysu, tak jak opisał ich Golo Mann: „Okrutny świat, który ciężko i monotonnie pracującym robotnikom zapewnia jedynie to, co niezbędnie konieczne, który starych wyrzuca z torów i wpycha w nędzę, a cwanym, zręcznie działającym i brutalnie rozpychającym się łokciami pozwala ukazać się w świetle prawdziwego dobrobytu”.

Friedrich Flick (1883-1972) w okresie I wojny świato­wej rozpoczął tworzenie swojej firmy górniczo-hutniczej, która do roku 1924 poprzez finansowane z kredytów zaku­py rozrosła się do prawdziwego koncernu. Giinther Quandt (1881-1954), z rodziny włókienników, od roku 1918 do 1921 jako członek zarządu przedsiębiorstwa Wintershall przyczynił się do tego, by przez rozliczne przejęcia zapew­nić sobie podobną do monopolu pozycję, a przy tym na­brać apetytu na żonglowanie firmami. W roku 1922 miał już 45 milionów marek, a było to ostatnim, czego sobie ży­czył: „taka suma w tych smaganych wichrami inflacji cza­sach była – krótko mówiąc – bez sensu. W ciągu kilku dni, a nawet godzin wielki majątek mógł obrócić się wniwecz”. Dlatego w wielkiej tajemnicy zakupił Hagener Accumulatoren-Fabrik (AFA), prawdopodobnie ostatnie renomowa­ne przedsiębiorstwo w Niemczech, w którym poprzez gieł­dę można było zdobyć większość. W ciągu kilku miesięcy, wbrew sprzeciwowi zarządu i rady nadzorczej, przeją ŁAFA. „Po raz pierwszy rodzinie udało się przejęcie firmy o świa­towym znaczeniu” – odnotował biograf Quandta Riidiger Jungbluth – i nie miał to być ostatni raz.