Dwaj rabusie i ksiądz szukają złota południa

Dwaj rabusie i ksiądz szukają złota południa

Zdobycie Meksyku spowodowało poruszenie w kręgach hiszpańskich awanturników. To, co udało się Cortezowi, mogło się udać każdemu z nich. Potrzeba było jedynie kul­tury równie bogatej jak aztecka (choć lepiej nieco mniej walecznej) i kogoś, kto sfinansowałby łupieżczą wyprawę. I właśnie tym celom miała służyć podpisana 10 marca 1526 roku w Panamie umowa między dwoma rabusiami i pew­nym duchownym. Franciszek Pizarro i Diego de Almagro zobowiązywali się przeprowadzić ekspedycję na południe. Jego Świątobliwość Hernando de Luque miał zorganizować pokaźną sumę 20 000 złotych pesos na sfinansowanie tego projektu.

Istniały mgliste wzmianki o ogromnym państwie Indian gdzieś na południu i Pizarro wydawał się być właściwym człowiekiem do jego odkrycia: pośród grubiańskich i pogar­dzających ludźmi mieszkańców ówczesnej Ameryki Środ­kowej zdobył sobie opinię najbardziej zuchwałego i nie­ludzkiego. W towarzystwie 160 mężczyzn ruszył na misję wywiadowczą w kierunku Ekwadoru i wrócił ze sprawdzo­nymi informacjami, że istnieje tam wielkie państwo, któ­re stanowi opłacalny cel.