Drogę wskaże ci imię Barmak

Drogę wskaże ci imię Barmak

Podczas gdy zwykle w takich wypadkach zasługę za roz­kwit przypisuje sobie aktualnie rządzący władca, ówczes­ny Bagdad sam uhonorował tych, którzy faktycznie się do tego przyczynili. Na bramie miasta widniał wówczas śmiały napis: „Skądkolwiek przybywasz, wędrowcze drogi / Bar­mak ci wskaże kierunki i drogi”. Z rodu Barmakidów, któ­rych „szczodrość” i „wielkoduszność” wysławiają historie z Tysiąca i jednej nocy, od połowy lat osiemdziesiątych VIII wieku do roku 802 pochodzili wielcy wezyrowie, kalifowie Bagdadu, czyli faktycznie ród ten posiadał władzę w pań­stwie. Bez politycznych i dyplomatycznych zabiegów ich wielkiego wezyra Dżafara znany nam z wielce pochlebnych przekazów Harun al-Raszid (kalif w latach 786-809) zapi­sałby się w historii w mniej pozytywny sposób: jako władca bez reszty oddany alkoholowi i pięknym chłopcom, który w wieku 45 lat umarł na marskość wątroby.

Jednak siedem lat wcześniej Harun kazał skrócić o gło­wę wielkiego wezyra; wszystkich męskich członków rodu Barmakidów spotkał ten sam los. Nigdy nie wyjaśniono, co było przyczyną zagłady największej i najpotężniejszej rodzi­ny tamtych czasów. Czy wezyr planował pucz, podobnie jak we Francji majordomus Pepin, który w roku 751 od­sunął od władzy Childeryka z dynastii Merowingów, kazał go wykastrować i zamknąć w klasztorze? Albo może była to najprostsza droga, by uniknąć spłaty długów, które miał u Barmakidów? Albo też rywalizujące między sobą koterie pałacowe wykorzystały nieustanny rausz kalifa i podsunę­ły mu do podpisania decyzję o straceniu Dżafara? Tak czy inaczej, to zawsze prowadzi do krytycznych sytuacji, gdy w państwie czy przedsiębiorstwie podejrzewa się Numer Dwa o to, że znacznie lepiej nadaje się do spełniania przy­wódczej roli, niż oficjalny Numer Jeden. A w tym wypadku, inaczej niż we Francji, Numerowi Jeden udało się pozostać górą.