Bilanse ukrywają prawdziwe bogactwo

Bilanse ukrywają prawdziwe bogactwo

Do tej pory dużo dowiedzieliśmy się o metodach Jakuba Fuggera, natomiast niewiele o tym, jakie przyniosły mu one pieniądze. Związane jest to z faktem, że i w kwestiach bi­lansowych działał nadzwyczaj nowocześnie: bilanse przed­siębiorstwa, które musiał od czasu do czasu sporządzać, niekoniecznie dają wgląd w faktyczne stosunki majątkowe. W większym stopniu odpowiadają celom, dla jakich zostały sporządzone.

Szczególnie wyraźnie widać to w wykazie majątku z 14 lutego 1511 roku. Jako całkowity majątek podana jest tu suma 245 463 guldenów. Odpowiadałoby to w dzisiejszych cenach mniej niż 10 milionom euro – śmieszna suma jak na przedsiębiorstwo tych rozmiarów. Powód? Na podstawie tego bilansu ustalono, jakie sumy spadku wypłacone zostaną współwłaścicielom firmy, Ulrichowi i Georgowi. A jeśli ist­niało coś, czego Jakub pragnął uniknąć, to było to pobranie zysku, uszczuplające kapitał własny przedsiębiorstwa. Dla­tego kazał możliwie nisko wycenić wszystkie wartości ma­jątkowe oraz nie uwzględniać zysków z ostatnich dziesięciu lat (co z pewnością było możliwe), tylko podać ryczałtem niższą kwotę. Zysków z węgierskiego monopolu na rynku wydobycia rud przezornie zupełnie nie uwzględniono.

Wszystkie bilanse (a przynajmniej te, które sporządza się zgodnie z niemieckim prawem) mają wspólna cechę, z po­wodu której majątek świetnie prosperujących firm pozo­staje zaniżony. Wykazują mianowicie wypłacalność: to, co przyniosłyby poszczególne części firmy i wartości mająt­kowe, gdyby rozwiązać firmę, i czy wystarczyłoby tego na spłacenie wszystkich długów? W szczególnie zyskownych przedsiębiorstwach faktyczna wartość firmy jest wielokrot­nie wyższa niż jej tzw. wartość księgowa, co jak najbardziej słusznie wynika z tego, że się jej nie rozwiązuje, tylko dalej korzystnie używa jej aktywów. Jednak żaden bilans nie musi ustalać wartości księgowej na tak niskim poziomie, jak ten

Fuggerów z roku 1511. Do naszych czasów przetrwały jesz­cze dwa inne, nieco bardziej realistycznie brzmiące bilanse. Jeden z nich, sporządzony w roku 1525, po śmierci Jakuba, ustala majątek firmy na 2 miliony guldenów. Na podstawie dzisiejszych „cen metali szlachetnych odpowiadałoby to 65 milionom euro, w relacji do ówczesnej siły nabywczej i go­spodarczej było tego znacznie więcej – wartość 2 milionów guldenów w przybliżeniu odpowiadała wartości tego, co wszystkie ówczesne kopalnie w Niemczech wydobyły w cią­gu roku albo czterokrotności wszystkich wpływów z podat­ków miasta Augsburga.