Armand Hammer: ulubiony kapitalista Lenina

Armand Hammer: ulubiony kapitalista Lenina

Całkiem innego sponsora znalazł amerykański przedsię­biorca Armand Hammer (1898-1990): Włodzimierza Iljicza Lenina. W roku 1919 Hammer, syn nowojorskiego apteka­rza, położył kamień węgielny pod swoje przedsiębiorstwo, kiedy mimo zakazu handlu alkoholem sprzedawał dozwo­lone, zawierające alkohol „lekarstwa”. A ponieważ jego ojciec był współtwórcą Partii Socjalistycznej USA, Armand Hammer w roku 1921 udał się do Moskwy, by jako lekarz wspierać tamtejszą rewolucję. Lenin osobiście zachęcał go, by służył rewolucji jako przedsiębiorca, co otwarło socjali­stycznemu kapitaliście wiele drzwi, których inni nie mieli nawet okazji zobaczyć. Hammer otrzymał koncesję na eks­ploatację rosyjskiej kopalni azbestu, otworzył w Moskwie fabrykę ołówków i sprzedał na Zachód dużą część dzieł sztuki pochodzących z kolekcji zamordowanej przez Sowie­tów carskiej rodziny Romanowów.

Początki w branży naftowej również ułatwiła mu sowie­cka pomoc: za jedyne 100 000 dolarów Hammer nabył Occidental Petroleum Company – i krótko po tym natknął się w Kalifornii na ogromne złoża ropy i gazu ziemnego. Na arenie międzynarodowej zabłysnął w sposób, który nie mógł się spodobać wielkim koncernom. Occidental starał się w Libii o pole naftowe, które zostało porzucone przez Mobil Oil jako wyczerpane. Hammers Company otrzymała przydział dzięki obietnicy, że będzie poszukiwała nie tylko ropy, ale również wody, a ponadto rozpocznie produkcję nawozów sztucznych. Jednak zamiast po takich pachnących pomocą dla krajów rozwijających się działaniach splajtować, Occidental Petroleum miał się w Libii niezgorzej: pozornie wyczerpane pole naftowe okazało się najbardziej roponośnym w kraju.

Trafiwszy w ten sposób do arystokracji przedsiębiorców, Hammer mógł przystąpić do drugiego etapu swoich wędró­wek między Wschodem i Zachodem: kilku prezydentom USA, między innymi Johnowi F. Kennedy’emu i Ronaldowi Reaganowi służył jako doradca w sprawach handlowych sto­sunków z Rosją i Bliskim Wschodem. Z Nikitą Chruszczowem i Leonidem Breżniewem stał na równie przyjacielskiej stopie, jak z senatorem Alem Gore’em seniorem, któremu po wycofaniu z polityki zapewnił dobrze opłacaną posad­kę w swoim imperium Occidental. Takie kontakty mogły się okazać przydatne, gdy FBI zbyt intensywnie przyglądała się powiązaniom Hammera z radzieckimi służbami specjal­nymi. Ale by nie być zdanym na łaskę jednych przyjaciół, Hammer sowicie wspierał obie wielkie amerykańskie partie – co mu szkodziło.