Antysemita i prowincjusz rewolucjonizuje kapitalizm

Antysemita i prowincjusz rewolucjonizuje kapitalizm

Nazywanie Henry’ego Forda prowincjuszem nie jest do końca precyzyjne. Określenie miejsca jego urodzenia Dear- bornu wioską w okresie jego narodzin było nieco na wyrost. Rodzice Forda byli farmerami, ale szybko porzucili myśl, by Henry, jako najstarszy z szóstki dzieci, przejął farmę: przemawiała przeciwko temu jego słabowita konstytucja, a wcześnie ujawnione zamiłowanie do majsterkowania, mechaniki i techniki predestynowały go raczej do kariery rzemieślniczej. Przez całe życie jego horyzonty pozostały w obrębie umysłowej ciasnoty wspomnianej wioski. Henry Ford nienawidził złożoności, partii, związków zawodowych, niemoralności, banków i Żydów. Ilekroć z własnymi pomy­słami mieszał się w politykę, nawet najwięksi zwolennicy przedsiębiorstwa czuli się zażenowani. I tak w roku 1915 wyczarterował statek pasażerski, zaludnił go pacyfistami i  dziennikarzami, i tak wyposażony udał się w rejs do Euro­py, by tamtejsze narody przekonywać o bezcelowości woj­ny. Jednak skoro żadna głowa państwa nie zechciała przyjąć sławnego Henry’ego Forda, pokojowy statek najzwyczajniej w świecie zawrócił.

Dalece bardziej przemyślane były antysemickie tyrady, które Ford wygłaszał od początku lat dwudziestych. W roku 1920 przypisał „światowemu żydostwu” winę za wszystkie wojny światy, a między rokiem 1920 i 1927 publikował własną gazetę „Dearborn Independent”, 81-częściową se­rię o Żydach, „największym problemie świata”. W roku 1922, według niepotwierdzonego doniesienia prasowego, Ford miał wesprzeć znaczną sumką drobną niemiecką par­tię antysemicką o nazwie NSDAP. Natomiast całkowicie potwierdzone jest to, że 30 lipca 1938 roku na swoje 75. urodziny odznaczony został Wielkim Krzyżem Orderu Nie­mieckiego Orła z osobistym pozdrowieniem od Adolfa Hit­lera. To najwyższe odznaczenie, jakie obcokrajowiec mógł otrzymać od państwa nazistowskiego, przyznano w historii tylko dwukrotnie: Fordowi i włoskiemu faszyście Benito Mussoliniemu. Nie jest znana żadna wypowiedź wskazują­ca na to, by Ford kiedykolwiek porzucił antysemickie po­glądy – przestał je tylko wyrażać. Również antyżydowskiej kampanii w „Dearborn Independent” zaniechał nie z racji zmiany poglądów, ale z powodu konieczności odpierania kosztownych i szkodzących interesowi firmy powództw o odszkodowanie.

Cienie te uszczuplają co prawda znacznie historyczną wielkość osoby Henry’ego Forda, ale nie jego dzieła. Ponie­waż między rokiem 1908 i 1914 wprowadził on cała serię innowacji, które wywarły pozytywny wpływ na rozwój ka­pitalizmu: produkcję masową, taśmę produkcyjną, siłę na­bywczą mas i współuczestnictwo pracowników w rozwoju produktywności przedsiębiorstwa.

Potrzeba było całego łańcucha wydarzeń rozgrywających się na przestrzeni kilku dziesiątków lat, by Henry Ford mógł zajść tak daleko. Na początku tego ciągu było doświadcze­nie przebudzenia: w lipcu 1876 roku po raz pierwszy na ulicy Detroit natknął się na pojazd poruszający się o włas­nych siłach. „Od tamtej chwili, kiedy jako dwunastolatek po raz pierwszy ujrzałem automobil, obudziło się we mnie żywe zainteresowanie problemem wytwarzania samojezdnej maszyny” – pisał po latach Ford.

W drugiej kolejności pojawił się opis budowy: roku 1896 czasopismo „The American Machinist” opubliko­wało opis budowy prostego silnika benzynowego/ Henry, wówczas szef inżynierów przedsiębiorstwa elektrycznego z Detroit, natychmiast pojął: „Można na tym zarobić kupę pieniędzy”. Trzy lata później tak się zaangażował w swoje samochodowe majsterkowanie, że jego przedsiębiorca po­stawił go przed wyborem – auto albo posada. Ford wybrał auto i zwolnił się z pracy.