Ali Baba: dyrektor banku

Ali Baba: dyrektor banku

Pokolenie Dżafara zrodziło inną znaną nam dobrze osobę, która szczęśliwie uniknęła tego konfliktu. W baś­niach z Tysiąca i jednej nocy Ali Baba przypadkowo poznaje zaklęcie otwierające mu drogę do pełnej skarbów jaskini czterdziestu rozbójników i staje się tym samym najbogat­szą baśniową postacią: „Gdy Kassim wrócił do domu, jego żona rzekła: Kassimie, myślisz, żeś bogaty, jednak mylisz się: Ali Baba jest nieskończenie bogatszy od ciebie, nie pła­ci pieniędzy tak jak ty, tylko odmierza miarką”. Jak wiele baśniowych postaci i ta stworzona została w oparciu o re­alną osobę. Prawdziwy Ali Baba doszedł w Bagdadzie VIII wieku, za czasów Kalifa al-Mansura, do równie bajeczne­go bogactwa, jednak w dalece mniej bajkowy sposób: jako dyrektor banku państwowego. Do jego najważniejszych zadań należało zwalczanie fałszowania monet, szczególnie tych płynących do kraju z chrześcijańskiej Europy. Sku­teczną metodą okazała się rokroczna wymiana srebrnych monet – złota, najważniejszego środka płatniczego Arabii, nie posiadano już w tym czasie w Europie. Pod koniec VII wieku kalif Abd al-Malik ustanowił bowiem na podległym mu obszarze kurs przeliczeniowy złota do srebra 1:14. Po­nieważ w zachodniej Europie kurs ten wynosił 1:12, ko­rzystniej było wyciągać złoto z Europy i wymieniać je na wschodzie na srebro. I w ten sposób, bez bezpośrednich połączeń handlowych między dwoma światami, złoto wy­płynęło z Europy.

Ali Baba na transakcjach, w których wykorzystywał pouf­ną wiedzę wszelkiego rodzaju, zarobił tak obfity dodatek do swej urzędniczej pensji, że po 20 latach urzędowania stwier­dził, że to właściwy moment do pożegnania się ze światem finansów; posiadał, tak twierdzi Hans-Georg Behr, „tylko pięć gramów złota mniej od kalifa i nie chciał drażnić wład­cy tym, że jest bogatszy”. Nikt w tamtych czasach nie ważył złota z dokładnością co do grama, natomiast zasadę, by nie przerosnąć tego, komu zawdzięcza się awans, praktykowało po Ali Babie jeszcze wielu urzędników i menedżerów, któ­rym życie było droższe niż sprawowanie samodzielnej wła­dzy.