„Ogród Zuzanny” Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

Tytuł: „Ogród Zuzanny”
Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania31 stycznia 2018
Ilość stron: 400

   

Lubicie kwiaty? Ja bardzo, mimo że nie mam do nich ręki i nie jest mi dane nigdy długo się nimi nacieszyć to jednak uwielbiam na nie patrzeć i je wąchać.
Z tego powodu też zdecydowałam się na lekturę książki o zachęcającym tytule: „Ogród Zuzanny”.

Zuzanna Czaplin mieszka wraz z babcią, mamą i dorastającym synem w skromnym domku w Starej Leśnej. Bohaterka pracuje w sklepie z roślinami oraz projektuje i urządza klientom ogrody. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie od bogatego mężczyzny, który właśnie kupił stary dworek w jej miejscowości. Okazuje się, że klientem tym jest osoba dobrze jej znana. Mężczyzna z jej przeszłości, przed którym Zuzanna od dawna ukrywa pewne sekrety.
Jak potoczy się spotkanie dawnych znajomych? Czy Adam odkryje co ukrywa przed nim Zuzanna? Jaką rolę w tym wszystkim odegra rodzina bohaterki?

Zacznę od tego, że rodzinka Czaplin bardzo przypomina mi mój własny rodzinny dom i jego domowników – trzy kobiety, trzy pokolenia, trzy różne charaktery – wychowywałam się właśnie w takiej rodzinie. Z czasem mój mąż stał się jej częścią i rodzynkiem wśród „Pań”, takim samym jak syn Zuzanny. Przyznam, że dzięki temu tak bardzo polubiłam się z tą historią i rodziną, ten element sprawił, że lektura przypadła mi do gustu jeszcze bardziej.

Muszę przyznać, że zżyłam się z bohaterami tej książki, wzbudzili oni moją sympatię z wszystkimi zaletami i wadami – tak jak w prawdziwym życiu, tak też w tej historii nikt nie jest idealny – bohaterowie są autentyczni i realni, mimo że każdy z nich jest na swój sposób specyficzny. Nie tylko Panie Czaplin, bo poznamy tu również księdza, który jeździ na motorze i z przyjemnością ubiera skórę. Starszą panią, która próbuje uwieść w niekonwencjonalny sposób aptekarza. Poznamy też mężczyznę biegającego w leginsach, który ponad wszystko chce dbać o naturę i zwierzęta.
Zapewniam Was, że bohaterowie nie pozwolą Wam się nudzić.
Do tego wszystkiego autorki wypełniły całą historię humorem – jest w niej dużo śmiesznych sytuacji i wydarzeń. Na mojej twarzy co chwilę pojawiał się uśmiech, szczególnie gdy wizualizowałam sobie dane sytuacje.
Oprócz tego, że książka jest zabawna to również opowiada o życiowych problemach, rozterkach i niepowodzeniach, jednak cały czas jest to opowieść, w której panuje ciepły, rodzinny i serdeczny klimat.

Rzecz jasna jak sam tytuł sugeruje nie zabrakło w „Ogrodzie Zuzanny” nawiązań do ogrodnictwa, roślin, a nawet pojawił się bardzo ciekawy motyw, w którym autorki wykorzystały język kwiatów.
Natomiast babcia Cecylia, jak na prawdziwą babcię przystało, snuje bardzo ciekawe opowieści, zarówno o swojej przeszłości jak i o starych zwyczajach.

Historia ta przypomina trochę fabułę polskiego (jeszcze nieistniejącego) dobrego serialu, przynajmniej ja miałam takie skojarzenia podczas lektury i przyznam, że z przyjemnością obejrzałabym kilkuodcinkową serialową ekranizację tej książki.
Miło byłoby zobaczyć tą całą gromadę ludzi i ich perypetie na ekranie.

Autorki stworzyły świetny duet i zdecydowanie muszę napisać kolejną część, bo to nie ludzkie zostawić czytelnika na sam koniec w takim osłupieniu i niepewności.
Czekam na dalsze losy pań Czaplin i ich przyjaciół.

   

Ogólna ocena:
7/10

   

Garść cytatów:

„(…) proszę cię o jedno: nie wątp w miłość, daj jej szansę. Jeśli przyjdzie – przyjmij ją z otwartym sercem.”

„Kiedy ma się tyle lat co ja, rozumie się już, że większość naszych trosk, to rzeczy ulotne i nieistotne. Jaką mamy pracę, poglądy czy ludzie nas podziwiają, czy też przechodzimy przez życie niezauważeni. Liczą się tylko dobre, serdeczne więzi s bliskimi. To nam daje siłę i to jest jedyną walutą, której nigdy nie dotknie inflacja. Dlatego nade wszystko życzę wam, żebyście byli bogaci w przyjaźń i miłość.”

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "„Ogród Zuzanny” Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
she__vvolf
Gość

Kurczę przyznam Ci się, że nieatrakcyjna kompletnie w moich oczach okładka? Sprawiła, że oddałam tę książkę w świat bez czytania, po prostu zniechęciłam się jakoś tą szatą graficzną i od razu założyłam, że tytuł nie niesie w sobie nic ciekawego – jednak po przeczytaniu Twojej recenzji zdałam sobie sprawę, że może jednak trzeba było dać jej szansę?

Zapraszam do sobie she__vvolf