„Sekretna kolacja” Raphael Montes

Tytuł: „Sekretna kolacja”
Autor: Raphael Montes
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 14 czerwca 2017
Ilość stron: 379

   

„Sekretna kolacja” to druga książka autora, którą przeczytałam. Pierwszym moim spotkaniem z jego twórczością była „Dziewczyna w walizce”, którą wspominam dobrze, choć nie była pozbawiona wad, szczególnie jeśli chodzi o samą fabułę i jej zakończenie. Drugie spotkanie okazało się jednak lepsze i ciekawsze.

Akcja książki toczy się głównie w Rio de Janeiro, gdzie czterech przyjaciół przyjeżdża na studia. Główny bohater Dante oraz Leitao, Miguel i Hugo wpadają niespodziewanie w duże problemy finansowe, które postanawiają rozwiązać organizując sekretną kolację dla innych ludzi gotowych za nią zapłacić. Przez dowcip jednego z mężczyzn ich plan przeradza się w coś zupełnie nielegalnego i sprzecznego z sumieniem większości ludzi na świecie. Kolacja, którą organizują przeradza się w swego rodzaju horror, lecz horror ten okazuje się być żyłą złota, z której, jak się z czasem okazuje, nie ma już odwrotu.
Czy dochodowy interes przyjaciół ma szansę przetrwać i pozostać w ukryciu? Czy mężczyźni nie poniosą żadnej kary? Co z ich sumieniem? Co się stanie gdy na ich drodze stanie ktoś bardzo wpływowy?

Osobiście lubię mroczne, krwawe, drastyczne i wręcz odrzucające klimaty w książkach, więc na pewno w dużej mierze miało to wpływ na to, iż nie byłam wręcz w stanie oderwać się od czytania tej pozycji. Jednak nie tylko ten aspekt miał na to wpływ. Oprócz tego, że autor serwuje nam naprawdę krwawe i brutalne sceny – zabijanie, patroszenie zwłok, litry krwi i innych wydzielin, piłę mechaniczną, głowy na stołach i kanibalizm, to fabuła jest intrygująca.
Czytelnik już praktycznie od pierwszych stron jest ciekawy co stanie się dalej, co znajduje się na kolejnych stronach, jak postąpią bohaterowie i w końcu jak to wszystko się zakończy.
A skoro wspomniałam o bohaterach.
Pan Montes już w „Dziewczynie w walizce” pokazał, że potrafi stworzyć nietuzinkowe, przerażające i zapadające w pamięci postacie (postać Teo do tej pory pozostała w mojej głowie). W „Sekretnej kolacji” tylko to potwierdził. Postacie są bardzo ciekawe i dobrze skonstruowane, każda z nich jest całkiem inna, wyrazista i na swój sposób pokręcona, dzięki czemu staje się to jednym z największych plusów lektury.

 

Kolejną cechą charakterystyczną tej książki jest czarny humor, którego w niej nie brakuje, lecz nie jest on podany na tacy, nie jest tak oczywisty, nie byłoby przesadą napisać, że to wręcz groteska. Nie każdy to dostrzeże, nie każdemu też się to spodoba i nie do każdego przemówi. Ja osobiście byłam zachwycona, że czytając o tak makabrycznych rzeczach autor potrafił wywołać na mojej twarzy uśmiech. Owszem zdaję sobie sprawę jak to brzmi, jednak osoby z podobnym poczuciem humoru podczas lektury bez problemu zrozumieją o co mi chodzi.

Wbrew pozorom książka ta nie jest zwykłym, głupim thrillerem czy horrorem, trzeba tylko trochę się w nią zagłębić, bo pozycja ta zmusza do refleksji i chwili zastanowienia się – do czego zdolny jest człowiek, do czego jesteśmy zdolni my i czy są w ogóle jakieś granice nie do przekroczenia?
Książka również pokazuje jak działa ludzkie sumienie i pragnienia. Czy potrafią one iść ze sobą w parze? Czy można te dwie rzeczy ze sobą pogodzić?

Niestety „Sekretna kolacja”, mimo że podobała mi się to nie jest pozbawiona wad. Jedną z nich jest przewidywalność tej historii, a zwłaszcza rozwiązanie pewnej zagadki, której można domyślić się dużo wcześniej, lub mieć przynajmniej podejrzenia jej rozwiązania, ale w moim odczuciu nawet to nie zabiera przyjemności (choć to słowo trochę kłóci się z jej treścią) z czytania tej książki i jej zakończenia.

Zdecydowanie pozycja ta nie jest dla każdego, znajdzie się wielu jej zwolenników, jak i przeciwników jestem tego pewna., ponieważ jest ona osobliwa. Nie każdy odnajdzie się w jej klimacie, brutalności i specyficznym humorze.
Nie każdy też doszuka się głębszej refleksji i morału płynącego z jej treści, a uzna wręcz za płytką makabreskę.
Ja osobiście jestem na TAK, mnie ta lektura zapewniła wiele emocji. Czekam na kolejne książki autora wydane w języku polskim.

   

Ogólna ocena:
7/10

   

Garść cytatów:

„Technologia dała człowiekowi prawo do wypisywania w cyberprzestrzeni najróżniejszych bzdur. Głupie opinie, barowa ideologia.”

„Ludzie łączą szaleństwo ze złem, a racjonalność z dobrem. Według statystyk dwanaście procent osób uznanych za normalne to kryminaliści, mordercy albo niebezpieczni ludzie. Tymczasem tylko trzy procent osób uznanych za szalone ma znaczne skłonności do wyrządzania krzywdy. To oznacza, że normalni zabijają o wiele częściej niż szaleni. Gdyby na świecie żyło więcej szaleńców, byłoby mniej przemocy.”

„Człowiek jest zły z natury. Nieważne, co mówią, wszyscy są tacy sami. Biedny czy bogaty, czarny czy biały, stary czy młody, nieważne. W czynieniu zła wszyscy jesteśmy jednakowi.”

„Już mój ojciec powtarzał, że piękno wiąże się z konkretną osobą, ale okrucieństwo woli anonimowość.”

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "„Sekretna kolacja” Raphael Montes"

Powiadom o
avatar
[Kasia]
Gość

Powiem Ci,że ja też lubię takie mocne książki, w których autor nie unika dosadnych opisów. Ale jeszcze bardziej doceniam, gdy bohaterowie są nietuzinkowi, powieść wywołuje refleksje, a zakończenie zaskakuje. Widzę, że tylko z tym ostatnim elementem może być problem, ale i tak będę o tym tytule pamiętała 🙂

Turkusowa Sowa
Gość

Autora nie znam, ale wydaje się do przyjęcia 🙂

Domson czyta
Gość

Mam tę książkę już w koszyku, więc niedługo będzie u mnie, chociaż pewnie zanim ją przeczytam, to minie trochę czasu. Jednak już nie mogę się doczekać lektury. Jestem bardzo ciekawa czy mi się spodoba. 🙂

Aneta
Gość

Jak dla mnie ta książka była za mało krwawa, obrzydliwa itd Uważam, że historia ma jeszcze większy potencjał, ale mimo to bardzo mi się podobała. Wciąga! 🙂

Tetiana
Gość

Ta książka naprawdę mnie intryguje a jak jeszcze ma czarny humor to już w ogóle. 😀

Agnieszka
Gość

Tym razem nie jest to książka dla mnie, ale recenzja bardzo dobra.:)

wpDiscuz