„Nigdy nie zapomnę” Kerry Lonsdale

Tytuł: „Nigdy nie zapomnę”
Autor: Kerry Lonsdale
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 14 sierpnia 2017
Ilość stron: 400

   

Patrząc na tytuł oraz okładkę tej książki nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, lecz słowa wydawnictwa, które zapewniały, że zarwę noc przy tej pozycji sprawiły, że chciałam przekonać się na własnej skórze, czy rzeczywiście tak będzie.
Co prawda nocki nie zarwałam, ale zapewniam Was, że tylko i wyłącznie przez inne względy, przy innych okolicznościach słowa wydawnictwa byłyby prorocze i poszłabym spać dopiero nad ranem.

Poznajemy 26-letnią Aimee w tragicznym momencie jej życia – w dzień, w którym powinna stać w białej sukni przed ołtarzem, ona stoi ubrana na czarno nad trumną swojego narzeczonego – Jamesa.
Dodatkowo w trakcie uroczystości pogrzebowej do dziewczyny podchodzi tajemnicza kobieta i twierdzi, że jej narzeczony tak naprawdę żyje. Aimee co prawda jest zbulwersowana tym zachowaniem i słowami, jednak wystarczy to, by zasiać w niej ziarno niepewności.
Gdy życie toczy się dalej, dziewczyna stara się, tak jak wszyscy jej doradzają, żyć dalej i poukładać sobie jakoś przyszłość.
Czy Aimee odkryje kim jest tajemnicza kobieta z cmentarza i czy mówiła prawdę w sprawie jej narzeczonego? Czy dziewczyna będzie potrafiła żyć dalej w niepewności i ułoży sobie przyszłość?

Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, iż książka ta jest mieszanką kobiecej obyczajówki z lekkim kryminałem i thrillerem jednocześnie, lecz dzięki temu lektura była dla mnie miłym zaskoczeniem.
Z jednej strony otrzymujemy smutną i wzruszającą historię oraz wątek miłosny, z drugiej tajemnicę i zagadkę do rozwiązania.
Zdecydowanie ta pozycja wzrusza (chociaż nie uroniłam podczas jej czytana łez), ale też trzyma w napięciu.

Patrząc na tę historię po ochłonięciu i z dystansem można stwierdzić, że pomysł na fabułę nie był bardzo oryginalny, lecz nie zmienia to faktu, że książka rzeczywiście wciąga i nie sposób się przy niej nudzić, ciężko też odłożyć ją na bok w trakcie czytania, gdy tajemnica i dalsze losy głównej bohaterki wciąż zostają nieodkryte.
W dodatku dzięki przyjemnemu i lekkiemu stylowi autorki książkę czyta się ekspresowo.
Przy tej pozycji nie sposób również przystanąć na chwilę i nie postawić się w sytuacji Aimee. Myślę, że każda dziewczyna i kobieta, która sięgnie po tę lekturę będzie rozmyślać i analizować jak ona zachowałaby się, jak postąpiła i co czuła.

Znów to napiszę (w tym roku to już któryś raz z kolei), ale to świetny debiut, który bardzo polecam płci pięknej.
Trzymam również kciuki za kontynuację tej historii, zwłaszcza, że autorka zakończyła tę książkę w taki, a nie inny sposób, że chce się od razu poznać dalsze losy bohaterów.

   

Ogólna ocena:
7/10

   

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu:

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "„Nigdy nie zapomnę” Kerry Lonsdale"

Powiadom o
avatar
Ania
Gość

Zaczęłam czytać i może książka jakoś specjalnie mnie nie wciągnęła, ale podoba mi się. Zobaczymy jak dalej pójdzie. 🙂

[Kasia]
Gość

W sumie fabuła faktycznie nie wydaje się jakoś specjalnie oryginalna (podobny motyw pojawił się chociażby u Cobena w „Już mnie nie oszukasz”), ale grunt to umieć pokazać ją w ciekawy sposób 🙂 Do najbliższych planów czytelniczych książki nie wrzucę, ale będę pamiętała, że to całkiem niezła powieść.

Cass
Gość

hmmm, fabuła i okładka nie brzmią jakoś zaskakująco, ale jeśli jest dobrze napisana, to czemu by nie? 😀 Myślę, że faktycznie takie połączenie może robić dobre wrażenie 😀
Świetna recenzja i piękny blog!
Pozdrawiam 🙂

Mariola
Gość

Też nie spodziewałam się, że książka będzie tak ciekawa. Jest to fajna propozycja dla osób, które nie lubią mrocznych klimatów, panujących w kryminałach, ale też nie chcą się nudzić. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie równie dobra 🙂

wpDiscuz