„Miłość, po prostu” Żurnalista.pl

Tytuł: „Miłość, po prostu”
Autor: Żurnalista.pl
Wydawca: Żurnalista.pl
Data wydania: 11 lipca 2017
Ilość stron: 229

   

Kiedy otrzymałam propozycję recenzji książki od autora bez zastanowienia przystałam na to skuszona świadomością, że w środku znajdę wiersze, a w końcu kiedyś sama je pisałam, więc ten rodzaj sztuki jest mi bliski. Tym sposobem dostałam nauczkę i teraz wiem, żeby taką literaturę również porządnie sprawdzić przed podejmowaniem współpracy, by się zbytnio nie rozczarować (miałam taką możliwość dzięki licznym zdjęciom wierszy krążącym w sieci oraz stronie na Facebooku, na której są one opublikowane), nawet gdy jesteśmy kuszeni tematyką pełną miłości, bólu, żalu, cierpienia i niespełnienia (lub umieszczeniem fragmentu naszej opinii na okładce – owszem autor zaproponował to chyba każdemu recenzentowi).

Tak jak już wyżej wspomniałam, autor opowiada nam o swej nieszczęśliwej miłości, o ukochanej, za którą tęskni i którą pragnie mieć przy swoim boku, lecz nie jest mu to dane. Faktycznie w tekstach jest opisana tęsknota za tym co utracone oraz ból, który temu towarzyszy, jednak mimo tego autor nie zdołał przelać tych uczuć w takim stopniu bym i ja odczuła jego smutek całą sobą. Wiedziałam, że jest on obecny, lecz go nie uświadczyłam, a w moim odczuciu tekst dotykający takich tematów powinien tego dokonać.

Jeśli chodzi o same wiersze to w moim odczuciu kilka z nich jest naprawdę dobrych, jednak większość ani trochę do mnie nie przemawia. Należy pamiętać, że z poezją jest zawsze problem, można ją interpretować na różne sposoby, każdy odbiera ją indywidualnie.

Niestety ale muszę przyznać, że podczas lektury tej książki miałam momentami nietęgą minę. Dobrze, że czyta się ją szybko – mi zajęło to godzinę wraz z robieniem notatek.
Do mnie książka nie przemówiła, dłuższe teksty całkowicie nie przypadły mi do gustu i może gdyby całkowicie je usunąć przekonałabym się bardziej do tej nowoczesnej poezji zaserwowanej przez anonimowego autora. Moja wewnętrzna Erato szuka czegoś bardziej wyszukanego i mniej infantylnego.

Komu polecam tę pozycję?
Głównie kobietom i fanom fanpage Żurnalista.pl – dzięki tej książce będą mieć teksty opublikowane na nim w formie papierowej, jeśli komuś nie szkoda na to pieniędzy.

   

Ogólna ocena:
4/10

   

Za e-booka dziękuję AUTOROWI.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz