„Trzecia” Magda Stachula

Tytuł: „Trzecia”
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 5 lipca 2017
Ilość stron: 400

   

Prawie rok temu miałam okazję czytać „Idealną”, czyli debiut Magdy Stachuli i przyznam Wam, że miło mnie zaskoczyła ta książka, mimo że dopatrzyłam się w niej kilku wad. Kiedy pojawiła się możliwość przeczytania przedpremierowo kolejnej książki tej autorki bez wahania postanowiłam z niej skorzystać i sprawdzić jak tym razem poradziła sobie pani Magda z thrillerem psychologicznym.

„Trzecia” to opowieść o Elizie Orlickiej, psychoterapeutce mieszkającej w Krakowie i próbującej pozbierać się po zdradzie męża. Kobieta jest zazwyczaj nieufna do ludzi i na domiar złego od jakiegoś czasu ma wrażenie, że ktoś ją śledzi oraz robi jej zdjęcia z ukrycia. Największy koszmar rozpoczyna się gdy Eliza zaczyna słyszeć kobiecy głos w swoim mieszkaniu, a nikt nie chce uwierzyć w jej słowa i bagatelizują jej obawy.
Poznajemy również tajemniczego i przystojnego Antona, który skrywa ciekawą przeszłość. Drogi Elizy i mężczyzny krzyżują się. Pytanie czy jest to szczęśliwy zbieg okoliczności czy działanie z premedytacją?
Jakie ma w tej historii znaczenie postać Lilianny, bogatej, przedsiębiorczej kobiety z Warszawy?

Muszę przyznać, że zauważyłam bardzo dużo podobnych elementów jeśli chodzi o obie książki autorki. Zarówno w „Idealnej” jak i w ”Trzeciej” poznajemy całą historię oczami kilku głównych postaci. W tym wypadku jest to Eliza, Anton i Lilianna. Sprawia to, że wydarzenia zostają nam przedstawione szczegółowo i mamy również okazję poznać dobrze bohaterów – ich charaktery, punkt widzenia, intencje oraz plany.
Kolejna wspólna cecha książek to bardzo krótkie rozdziały, dzięki którym autorka umiejętnie buduje napięcie w książce i lawiruje między emocjami bohaterów. Dodatkowo dzięki temu książkę czyta się naprawdę szybko i ciężko odłożyć ją na bok ponieważ wciąż chce się przeczytać jeszcze jeden rozdział.

Jeśli chodzi o same postacie to według mnie zostały one bardzo dobrze skonstruowane. Na początku, co prawda, Eliza irytowała mnie, lecz moje podejrzenia co do jej osoby okazały się trafne i po przeczytaniu całości oraz analizie jej zachowania całkowicie zmieniłam swoje nastawienie co do jej osoby.
Uważam również, że każda z postaci w jakimś stopniu (mniejszym lub większym) została „obdarowana” przez autorkę jakąś obsesją, problemem natury psychicznej co również sprawiło, że lektura stała się ciekawsza, szczególnie, że zostało to połączone z możliwością poznania ich przeszłości i skrywanych tajemnic.

Wśród całej treści kryje się również bardzo aktualny i mimo wszystko przerażający temat, o którym mam wrażenie, wiele ludzi zapomina lub nie zdaje sobie z tego sprawy. Niebezpieczeństwo jakie niesie za sobą korzystanie z mediów społecznościowych i ujawnianie w nich swoich danych oraz dzielenie się swoim życiem z obcymi osobami. Jest to wbrew pozorom duże zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.

Podsumowując.
„Trzecia” z całą pewnością trzyma w napięciu i jest lepszą książką niż debiut autorki, lecz świadczy to o rozwoju pani Magdy i dzięki temu już nie mogę się doczekać kolejnej pozycji, która wyjdzie spod jej pióra.

Na koniec taka mała dygresja do wydawnictwa. Ktoś już przede mną zwrócił na to uwagę, ale chciałabym się do tego odnieść. Podpisywanie nazwiska pani Magdy Stachuli jako „mistrzyni thrillera psychologicznego” myślę, że jest nad wyrost, szczególnie, że tytuł ten został nadany już po jednej książce. Rozumiem, że reklama i marketing kierują się swoimi prawami, ale mnie osobiście takie chwyty bardziej zniechęcają niż kuszą.

   

Ogólna ocena:
7/10

   

Garść cytatów:

„Nie chciałam być podejrzliwa, pragnęłam, by czuł się ze mną wolny. Podobno o takich kobietach marzą mężczyźni, chyba właśnie dlatego, że łatwo je zdradzić.”

„Starożytni Rzymianie mieli rację, twierdząc, że małżeństwo bez potomka jest jak dzień bez słońca. A wiadomo, że nawet najbardziej zagorzali miłośnicy deszczu tęsknią czasem za ciepłymi promieniami pieszczącymi skórę.”

   

Za możliwość przeczytania przedpremierowo książki dziękuję wydawnictwu:

 

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "„Trzecia” Magda Stachula"

Powiadom o
avatar
Bibliofilem być
Gość

Ja żałuję, że autorka nie pociągnęła bardziej tego wątku z „trzecią” i nie wykreowała go mocniej.

Matka Puchatka
Gość

Mnie również cieszy szlifowanie warsztatu przez autorkę – rozwija się i to widać. „Trzecia” podobała mi się bardziej! Nocka z głowy 🙂

zaczytana
Gość

Nie czytałam jeszcze książek tej pisarki, a że lubię tego typu powieść, chętnie nadrobię zaległości i przeczytam jej utwory 🙂

Natalia
Gość

Zainteresowałaś mnie tą książką, chętnie sięgnę po nią w przyszłości. A tak poz tym, faktycznie niektóre przypisy na okładkach są takie trochę przesadzone :/ ja rozumiem marketing i te sprawy, ale jeśli mamy napisane np. jak na tej książce „mistrzyni thrillera psychologicznego” to od razu poprzeczka wzrasta i przez to można się zawieźć; bo oczekuje się wtedy czegoś niesamowitego 😀