„Czarna samica kruka” Dariusz Pawłowski

Tytuł: „Czarna samica kruka”
Autor: Dariusz Pawłowski
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 20 stycznia 2015
Ilość stron: 274

   

Przyznam szczerze, że nim książka trafiła w moje ręce musiałam zostać zachęcona przez samego autora, by poświęcić jej trochę uwagi, a następnie trafić na book tour organizowany właśnie z tą lekturą- jak widać ostatecznie skusiłam się na jej przeczytanie i przyznam, że żałuję, iż uczyniłam to dopiero teraz.

„Czarna samica kruka” to opowieść o dwójce policjantów- Eryku Osowskim oraz Kazimierzu Lewandowskim, którzy zostają przydzieleni do sprawy zabójstwa mężczyzny, lecz jak się z czasem okazuje jest to dopiero jedno z wielu brutalnych morderstw dokonanych w okolicy.
Niech Was jednak nie zwiedzie początek książki to nie jest zwyczajny kryminał jakich wiele, ani opis śledztwa znany nam z innych lektur- to dopiero początek i delikatne wprowadzenie do tego co serwuje nam później autor.
Pan Dariusz Pawłowski pozwala nam z czasem poznać kolejnego głównego bohatera tej historii- samego mordercę. Wraz z nim możemy uczestniczyć w dokonywaniu morderstwa, ale również zagłębić się w jego myśli i poznać jego przeszłość (dzieciństwo) oraz powody przez, które robi to co robi.
Jesteśmy uczestnikami zarówno prowadzonego śledztwa, licznych przesłuchań, odnajdywania kolejnych poszlak, świadków i ciał, chęci dorwania jak się okazuje seryjnego mordercy, ale także bierzemy udział w torturach, które serwuje morderca swoim ofiarą, morderstwach, uciekaniu i skrywaniu się.

Muszę przyznać, że książka już na samym wstępie jest tajemnicza i rozpoczyna się zabójstwem, co sprawia, że od razu czytelnik zostaje wciągnięty w tę historię i jest nią zaintrygowany. Do tego wszystkiego dochodzą zaskakujące elementy, ogólnie ciekawa fabuła i lekki język, którym została napisana. Zdecydowanie te wszystkie elementy sprawiają, że ciężko odłożyć tę lekturę na bok.
Jednak uprzedzam, jeśli jesteście wrażliwymi czytelnikami to radzę uważać na tę pozycję. Krew, cierpienie ofiar, tortury, ekskrementy, szczegółowe i mocne opisy morderstw mogą Was zniesmaczyć. Trzeba mieć mocny żołądek siadając do tej książki.

Mam również nadzieję, że sami wywnioskowaliście to z tego co napisałam wcześniej, ale na wszelki wypadek podkreślę, że postacie są niebanalne (zwłaszcza postać mordercy) i życzyłabym sobie, by częściej spotykać takich bohaterów w książkach.

Na sam koniec zaznaczę jeszcze, że to debiut pana Dariusza. Jak widać po mojej opinii i ekscytacji- bardzo udany debiut.
Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autora, po którą na 100% sięgnę tuż po premierze.
Chciałabym też napisać, że bardzo ubolewam nad słabą reklamą i promocją tej pozycji. Zdecydowanie więcej osób powinno wiedzieć o jej istnieniu. Ja na pewno będę ją polecać wszystkim fanom powieści grozy, kryminałów i thrillerów.

PS: Żeby nie było, że piszę o tej pozycji w samych superlatywach. Książka ma jeden minus- znaczny minus. Jest zdecydowanie za krótka- 274 strony to za mało. Po jej lekturze chciałam więcej i więcej 😉

   

Ogólna ocena:
7/10

   

Garść cytatów:

„Ofiara zawsze stanowi pewien symbol, który jest zrozumiały tylko dla samego mordercy.”

„Zdumiewające, jak łato wy wszyscy zasłaniacie swoje uczynki bogiem.”

„Seryjny zabójca nie postrzega drugiego człowieka w kategoriach żywej i czującej istoty ludzkiej, ale czegoś w rodzaju przedmiotu, który może dowolnie przesuwać na swojej wyimaginowanej szachownicy życia lub go z niej, po prostu, wyrzucić.”

   

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Zuzannie z bloga Ogród Książek, która zorganizowała Book Tour z tą właśnie książką.

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "„Czarna samica kruka” Dariusz Pawłowski"

Powiadom o
avatar
Zacisze Lenki
Gość

Czytałam i zdecydowanie polecam. Bardzo udany debiut. Przyznam się, że i mnie do przeczytania książki zachęcił sam autor. Szkoda, że książka jest słabo reklamowana, bo warto ją przeczytać.

Rosa Czyta
Gość

Czekam na nią również z Book Toura i chociaż miałam pewne wątpliwości, to muszę przyznać, że narobiłaś mi na nią smaka 😀

Zuzanna K.
Gość

Dziękuję Ci serdecznie za udział w akcji i ogromnie się cieszę, że książka przypadła Ci do gustu 🙂
Pozdrawiam!

Matka Puchatka
Gość

Czytałam tę książkę i lekturę wspominam z przyjemnością, chociaż niektóre sceny (o czym pisałam kiedyś na blogu) bardziej mnie bawiły, niż „straszyły”. Mimo wszystko to debit udany, a czy będzie więcej? Mam szczerą nadzieję, że tak 🙂

Zakładka do książek
Gość

Bardzo ciekawi mnie tak książka i znając siebie pewnie niedługo ją przeczytam :). Widzę, że Tobie bardzo się spodobała. Szkoda, że nie załapałam się na ten book tour.

Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

Zuzanna K.
Gość

Jeśli masz ochotę wziąć udział, zapraszam 🙂 lista uczestników book tour jest otwarta, dopóki akcja trwa, można się dopisać 😉 A zapisy tutaj: https://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/02/book-tour-zapisy-thriller.html 🙂

Zakładka do książek
Gość

Bardzo dziękuje Ci za info :), właśnie napisałam komentarz