„O wiele więcej” Kim Holden

Tytuł: „O wiele więcej”
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 15 marca 2017
Ilość stron: 410

   

Na samym początku muszę napisać to co najważniejsze: „O wiele więcej” nie jest kolejną książką pokroju „Promyczka” czy „Gus’a”. Jest to historia o dorosłych ludziach z bagażem doświadczeń. O rodzinie. O miłości i to nie tylko tej do płci przeciwnej, a przede wszystkim o tej rodzicielskiej. To historia opowiadająca o dobrych i złych wyborach życiowych oraz walce o to co wydaje się być najcenniejsze dla bohaterów.

Książka ta jest opowieścią o trzech głównych bohaterach.
Poznajemy Mirandę- pewną siebie kobietę, która ponad wszystko przekłada swoje pragnienia i plany. Kobieta, która wie czego chce i dokąd zmierza, nawet jeśli musi dojść do tego „po trupach”. Osoba ta jest egoistyczna, samolubna i zapewniam, że nie wzbudzi w Was ani grama sympatii.
Drugą postacią jest Seamus- mąż Mirandy. Mężczyzna idealny. Miły, mądry, bezkonfliktowy i oddany rodzinie. Kocha swoją żonę i trójkę dzieci ponad wszystko, są dla niego najważniejsi w życiu.
Kolejną osobą, którą autorka nam przedstawia jest Faith. Sympatyczna dziewczyna, nieco nietypowa, szukająca celu w życiu (i nie tylko). Potrafi być bezinteresowna, potrafi obdarowywać innych swym uśmiechem i dobrym słowem.
Po przedstawieniu tylko tych trzech postaci już można wysnuć wnioski, że bohaterowie są bardzo różnorodni i każdy wnosi do książki coś ciekawego i osobliwego- owszem, tak właśnie jest. Dodatkowo w książkę mamy inne postacie, które są bardzo interesujące, chociażby dzieci Seamusa czy jego sąsiadka z dołu.

Zapytacie jednak: „Ale o czym konkretnie opowiada książka?”.
Nie zdradzę Wam tego. Nie zabiorę Wam ani odrobiny przyjemności z samodzielnego poznania tej opowieści, jednak zdradzę, że historia stworzona przez autorkę jest gorzka, smutna, nawet czasami wzbudza w czytelniku gniew, a to wszystko po to by zaraz dać nam nadzieję i wywołać uśmiech na naszych twarzach (co akurat jest dla tej autorki znane z poprzednich książek).
Wszystko to wiąże się z nieudanym małżeństwem głównej pary- Mirandą i Seamusem. Stajemy się świadkami jak świat i dotychczasowe życie mężczyzny powoli przeradza się w walkę o odrobinę szczęścia i o dzieci. Patrzymy jak Miranda swoimi wyborami niszczy wszystko co każda inna kobieta chciałaby chronić z całych sił. Obserwujemy jak Faith wkracza do czyjegoś świata i daje nadzieję na lepsze jutro, chociaż sama takiej nadziei w swoim życiu potrzebuje.

Wiem, że piszę w bardzo tajemniczy sposób na temat tej książki, ale taki właśnie jest mój zamiar. Pragnę byście sami przekonali się co tym razem przyszykowała dla nas Kim Holden.

„O wiele więcej” tak jak już napisałam na początku różni się od poprzednich książek autorki, więc nie spodziewajcie się podobnej historii, ale pozycje te mają jednak kilka elementów wspólnych- chodzi o styl pisania Holden.
Mamy tu podział narracji na trzech bohaterów i możemy spojrzeć ich oczami na wydarzenia oraz poznać punkt widzenia każdego z nich.
Mamy tu również wiele skrajnych emocji, przez które czytelnik przechodzi podczas lektury. Zaczynając od radości, kończąc na smutku i wściekłości.
Każda z postaci ma swoje problemy, każda ma swoją historię- nawet te drugoplanowe, co sprawia, że książka staje się jeszcze ciekawsza.
Autorka potrafi również tak samo zadziwić i zaskoczyć czytelnika- przynajmniej udało się to ze mną.

Książkę bardzo polecam, mimo że w moim prywatnym odczuciu nie dorównuje ona historii Kate, tak z pewnością stoi na drugim miejscu, przed „Gusem”.
Siadając do jej lektury proszę Was tylko o jedno- nie nastawiajcie się na podobną opowieść do poprzedniczek, lecz na coś całkiem innego i bardziej dojrzałego.

   

Ogólna ocena:
8/10

   

Garść cytatów:

„Miłość to dziwna sprawa. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie da się jej zmierzyć. To mieszanka uczuć i pasji, połączenie niebezpieczne, podsycająca miłość… ale również nienawiść.”

„A ja bywam czasem strasznym głupcem, który… mimo wszystko nadal wierzy.”

„Wiem, że to irracjonalne, ale czasem nawet nielogiczne myśli wydają się szczególnie prawdziwe, gdy tkwi się po uszy w gównie.”

„- Perspektywa. Ona jest ważna. Może sprawić,że zaczniemy dostrzegać pozytywy nawet w najgorszych sytuacjach (…)”

„Geny z nikogo nie czynią rodzica, chodzi o zaangażowanie i miłość.”

„- Potrzeba odwagi, by badać samego siebie tak dogłębnie. Najczęściej ludzie za wszelką cenę unikają zerkania przez to okno. Zaciągają nawet zasłony i ukrywają się za nimi.”

   

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję wydawnictwu:

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "„O wiele więcej” Kim Holden"

Powiadom o
avatar
[Kasia]
Gość

Kusisz, oj kusisz 🙂 I pewnie wreszcie coś autorki przeczytam, nie wiem tylko jeszcze którą powieść 🙂 „O wiele więcej” brzmi tajemniczo, ale i intrygująco. Do tego cenię wyrazistych bohaterów 🙂

donka.reads
Gość

A dla mnie jest to najlepsza powieść Kim Holden!

Ania
Gość

Czytałam jedynie Promyczka, Gus jeszcze przede mną, ale z chęcią przeczytam i tą książkę, jestem jej ciekawa, bo jak czytam jest całkiem inna niż poprzednie książki autorki 🙂

Sylwka
Gość

Książki Kim Holden atakują chyba każde medium społecznościowe. 😉 No i u mnie pojawia się dylemat, bo widzę wiele pozytywnych opinii na temat książek tej autorki, ale to absolutnie nie moje klimaty. Podumam jeszcze troszeczkę w tym temacie, a może jak będzie jakaś super promocja na ebooka to się skuszę. 🙂

goszaczyta
Gość

Uwielbiam twórczość Kim Holden 🙂 Ta książka to pozycja obowiązkowa dla mnie! Świetna recenzja, zachęciłaś mnie do przeczytania 🙂 Buziaki, goszaczyta :*

Marta Comique1
Gość

Widzę kolejną pozytywną opinię do książki Kim Holden, więc muszę się w końcu zabrać za jej twórczość 😀

Domson_czyta
Gość

Muszę czym prędzej wygospodarować trochę czasu dla tej książki, bo jestem jej bardzo ciekawa. Ale coś mi się wydaje, że jeszcze trochę poczeka na swoją kolej. 🙂

wpDiscuz