Cała prawda o Erato, czyli 10 faktów o mnie

Obsesyjna Iza (na której blog zapraszam Was serdecznie- ja uwielbiam tam zaglądać) zaprosiła mnie do ujawnienia 10 ciekawostek/ faktów na swój temat. Szczerze Wam powiem, że nie lubię o sobie mówić, ale wyzwanie to wyzwanie- postanowiłam się go podjąć 😀
Zapraszam więc do lektury i poznania mnie z innej strony.

   

1. Woda i rower nie dla mnie.
Uwaga: nie potrafię pływać i jeździć na rowerze. Wiem dobrze, że wiele osób dziwi się, ale naprawdę nie potrafię tego 😉 Wody panicznie się boję, a gdy zanurzam się głębiej niż do kolan mam wrażenie,  że się topię. Jeśli chodzi natomiast o rower to przyznam, że bardzo dawno temu mój tata podjął dwukrotnie próbę nauczenia mnie jazdy na nim lecz jak widać misja nie powiodła się- tata załamał ręce i stwierdził, że nic z tego nie będzie 😉 Kiepski ze mnie przypadek 😛

   

2. Pędzel i pióro- TAK! Cyfry i próbówki- NIE!

Mam duszę artystyczną i humanistyczną. Od najmłodszych lat uwielbiałam recytować wiersze i malować. W podstawówce brałam udział chyba w każdym konkursie literackim oraz plastycznym. Przedmioty ścisłe zawsze były dla mnie czarną magią, a matematyki nigdy nie lubiłam, chociaż w gimnazjum trafiłam do klasy o profilu matematycznym- nie pytajcie jakim cudem 😜

   Rysunek wykonany przeze mnie w gimnazjum.

   

3. Samochód moim usypiaczem.

Gdy byłam malutka i nie chciałam zasnąć, rodzice zawsze zabierali mnie na przejażdżkę samochodem- wystarczyło 5 minut, żebym zasnęła głębokim snem. Pozostało mi to do dzisiejszego dnia. Jazda samochodem automatycznie mnie usypia 😊 Całe szczęście działa to tylko gdy jadę jako pasażer więc spokojnie, nic nikomu nie grozi na ulicy kiedy siadam za kółkiem 😉

   

4. W poprzednim wcieleniu byłam sową.

Zdecydowanie tak było 😉 Najlepiej funkcjonuje mi się w nocy gdy wszyscy śpią, jest ciemno, cicho i nikt mi nie przeszkadza. Właśnie wieczorem mam najwięcej siły i energii oraz wpadam na najlepsze pomysły, a wena mnie nie opuszcza. Wtedy też najwięcej czytam. Ma to jednak swoje konsekwencje- nienawidzę wcześnie wstawać. Nie wiem jak się nazywam i gdzie się znajduję do momentu kiedy nie wypiję kawy i posiedzę w miejscu z 20 minut. Uprzedzam też, że lepiej z rana nie odzywać się do mnie, a o hałasowaniu nawet nie ma mowy oczywiście jeśli ,życie Wam miłe 😉

   

5. Czy sowa może być sroką i papugą jednocześnie? 

Przyczepiłam się tych ptaków prawda? 😉 Tak, prócz sowy przypominam również sroczkę. Dlaczego? Ponieważ uwielbiam wszystko co się świeci, błyszczy i lśni. Nie ważne czy to jest pierścionek, czy kolczyki, a może obudowa na telefon, a może bluzeczka 😀 Jeśli błyszczy i się mieni, musi być moje. Ach te kobiety powiedziałby niejeden mężczyzna 😉 Kocham również kolor różowy i inne neonowe barwy. Taka, sowa, sroka i papuga w jednym 😛
Nie chciałabym też byście mnie źle zrozumieli. Nie chodzę obwieszona w cekiny i nie przypominam też robót drogowych, wręcz przeciwnie- raczej nie wyróżniam się z tłumu, więc spokojnie można się do mnie przyznawać.

   

6. Była wizażystka.

Jeszcze kilka lat temu wykonywałam makijaż (i nie tylko) na sesjach zdjęciowych- współpracowałam z fotografami oraz modelkami. Często też byłam tą, która trzymała blendę 😉 Uwielbiałam to i bardzo dobrze się w tym czułam, jednak pewne wydarzenia sprawiły, że postanowiłam z tym skończyć. Zdarza mi się jeszcze czasami pomalować koleżankę albo znajomą na jakąś okazję, ale głównie maluję już tylko siebie.
Skąd w ogóle takie zamiłowanie do makijażu? Przez moją mamę 😀 Od malutkiego podpatrywałam jak mama maluje się przed wyjściem z domu- zawsze mnie to fascynowało i bardzo podobało, a kiedy byłam starsza zaczęłam ćwiczyć na sobie.

Fotograf: Krystian Szulkowski, Modelki od lewej: Wiola Grudzinska, Asia Majda, Kornelia Grychta, Wizaż: Ja.

   

7. Introwertyczka- poziom średni. 

Kiedyś wciąż zastanawiałam się: Co ze mną jest nie tak? Czemu nie potrafię funkcjonować w dużych grupach i boję się odezwać do obcych ludzi? Dlaczego mam małe grono przyjaciół? Wiele innych dziwnych rzeczy zaprzątało moją głowę. Teraz już wiem- jestem po prostu introwertyczką. Od momentu kiedy sobie to uświadomiłam , nauczyłam się z tym żyć 🙂 Z wiekiem dostrzegłam, że nie ma nic złego w posiadaniu 2 przyjaciółek i małego grona znajomych, a wręcz jest to zaleta. Teraz również wiem w jakich miejscach czuję się dobrze i swobodnie i jakich sytuacji unikać. Potrafię z tym żyć i powiem Wam, że jest mi dobrze 🙂 Oczywiście pracuję nad sobą, staram się otwierać na innych ludzi i dobrze mi to idzie. Lubię też czasami wyjść na miasto, na koncert czy też imprezę. Pamiętajcie nie ma nic złego w tym, że lubicie zaszyć się w domu, że jesteście wstydliwi albo małomówni- każdy z Was jest wartościowy i wyjątkowy 🙂

   

8. Szczęśliwie zakochana.

Z moim mężem od małego mieszkaliśmy w jednym bloku- on na ósmym piętrze, ja na pierwszym. Tysiące razy mijaliśmy się na klatce, podwórku i pobliskich sklepach, ale znaliśmy się tylko z widzenia. Dopiero jak miałam 14 lat poznaliśmy się bliżej grając z innymi dzieciakami w zbijanego. Aktualnie sąsiad z ósmego piętra już od 12 lat jest miłością mojego życia 😉 A to dopiero początek 😀

   

9. Lubię strzelać do ludzi.

Spokojnie, bez paniki. Owszem lubię zabijać ludzi, ale tylko w grach 😉 Uwielbiam takie gry jak Battlefield 4 albo Rainbow Six Siege. Spędziłam przy nich naprawdę wiele godzin i chyba nigdy mi się one nie znudzą. Rywalizacja z innymi ludźmi połączona z myśleniem i dobrą taktyką to coś dla mnie 😀
Żeby nie było lubię też inne gry, spokojniejsze i mniej drastyczne. Np. Wiedźmina, The Last of Us czy Uncharted.
Nawet kiedyś marzyło mi się nagrywanie gameplayów, ale nie doszło to do skutku.

   

10. Zwierzolub.

Uwielbiam zwierzęta i uważam, że są one bardziej ludzkie niż niejeden człowiek. Zabijają przeważnie dla jedzenia i przetrwania, kochają bezinteresownie i tak jak w dobrych ludziach, można wyczytać w ich oczach wszystko. Kocham psiaki- dla mnie są one najlepszymi przyjaciółmi człowieka. Kocham również konie i ich oczy, nawet kiedyś jeździłam konno i z przyjemnością wróciłabym do tego 🙂 Jedynie nie lubię robaków i brzydzę się nimi, natomiast przed pająkami uciekam głośno piszcząc, nawet jak jest to malutki pajączek 😛

  

 Cześć jestem Ada 😀 

Moi Drodzy nikogo konkretnego nie nominuję do tej zabawy, ale zapraszam wszystkich chętnych do napisania w komentarzach kilku faktów na swój temat 🙂 Z przyjemnością poczytam 🙂

Dodaj komentarz

17 komentarzy do "Cała prawda o Erato, czyli 10 faktów o mnie"

Powiadom o
avatar
Dominika
Gość

Historia miłosna cudowna! Ja z moim obecnym partnerem chodziliśmy do tego samego technikum. Dodatkowo ten sam rocznik. Cały czas omijaliśmy się szerokim łukiem ale na 100dniówkę wybraliśmy się razem 🙂

Małgosia
Gość

Świetnie Ci wyszedł ten wpis! 🙂 Bardzo miło poznać Cię bliżej 🙂 Tak samo jak Ty nie umiem pływać 😀 wstyd hahah ale nigdy się nie nauczyłam 😀 ale za to kocham jazde na rowerze 🙂

Matka Puchatka
Gość

Bardzo miło było mi Cię trochę bliżej poznać. Zaskoczyłaś mnie tym makijażem!

Sylwka
Gość

Ja i makijaż to totalna porażka, za to w wodzie czuję się jak ryba, a na rowerze mogę jeździć godzinami. 🙂
No a przede wszystkim miło się dowiedzieć o Tobie czegoś więcej. 🙂

Obsesyjna
Gość

Dziękuję :* i cieszę się, że jednak się przełamałaś. Świetny post 🙂 Ja też nie potrafię pływać i w ogóle mnie do tego nie ciągnie. Podobnie usypiam podczas jazdy, ale mam tak nie tylko z samochodem – w pociągu i autobusie najpierw wpadam w stan otępienia, a zaraz potem zasypiam 😛 Co do czwartego punktu, to także się zgadzamy 🙂

Domson_czyta
Gość

Też nie umiem pływać! W basenie wyglądam jak topiące się dziecko. Chociaż bywa, że o dzieci pływają lepiej, niż ja. 😀 Też nigdy nie byłam dobra z przedmiotów ścisłych i nienawidziłam matematyki, to był dla mnie koszmar. Tak samo jak fizyka i chemia.
Przed pająkami też uciekam z krzykiem i zawsze patrzą na mnie jak ja wariatke haha Nie napisze Ci tutaj, a stworzenie swój własny post. 😀 a co mi tam, przynajmniej coś dodam. XD

readingmylove
Gość

Bardzo fajnie wyszedł Ci ten wpis 🙂 lubię je czytać, ponieważ dużo możemy się dowiedzieć o twórcy danego bloga itp. 😉
12 lat bycia razem to fantastyczna sprawa 🙂 zazdroszczę takiego stażu 🙂 bo my z mężem znamy się dopiero 6 lat 🙂
P.S. Wróć do malowania, bo się zakochałam w tych zdjęciach <3

wpDiscuz