„Gałęziste” Artur Urbanowicz

Tytuł: „Gałęziste”
Autor: Artur Urbanowicz
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2015 rok
Ilość stron: 462

   

Wyobraźcie sobie taką sytuację:

Jesteście studentami. Mieszkacie w głośnej i zatłoczonej Warszawie. Wasz związek nie układa się tak jak powinien i właśnie zbliża się przerwa wielkanocna. Postanowiliście wykorzystać ten fakt i razem z partnerką/ partnerem wyjechać na Suwalszczyznę, by tam odpocząć w otoczeniu natury i poprawić relacje z drugą połówką.
Wasza podróż w docelowe miejsce nie obywa się bez nieplanowanych przygód- dodatkowi pasażerowie, małe problemy ze zdrowiem, spotkanie z policją, przymusowa zmiana noclegu i zakwaterowanie w samym środku lasu.
Prawda, że nie do końca brzmi jak wymarzony wypoczynek?
Uwierzcie mi jednak, że to co spotkało Was do tej pory to tylko początek. Najgorsze i najstraszniejsze dopiero przed Wami.

Właśnie tak wygląda pierwszy dzień wyjazdu Karoliny i Tomasza.
Para zatrzymuje się w jednym z domostw w Białodębach i już w pierwsze dni odkrywają, że zarówno w chacie jak i wiosce mieszkają dziwnie zachowujący się ludzie o dość nietypowych zwyczajach.
Jakby tego było mało, ich wycieczki po pięknych lasach i okolicach przeradzają się w przerażające chwile, które z początku tłumaczą sobie jako złudzenia i urojenia.
Tylko czy na pewno? Czy aby to co widzą jest tylko tworem ich wyobraźni? Czy może te dziwne rzeczy dzieją się naprawdę?
Jak myślicie?

Pan Artur Urbanowicz już pierwszymi stronami książki potrafi wywołać na czytelniku gęsią skórkę i niepokój. Trzeba też przyznać, że w książce jesteśmy świadkami wciąż nowych sytuacji i zdarzeń, które spotykają głównych bohaterów i mimo że w pewnym momencie miałam wrażenie, iż autor za bardzo rozciągnął całą historię w czasie, umieścił zbyt dużo szczegółowych opisów (tak, pojawiło się lekkie znużenie w połowie książki) to zapewniam, że szybko o tym zapominamy wraz z kolejnymi stronami i zakończeniem, które wywołuje całkowite osłupienie i niedowierzanie.

Obowiązkowo muszę nadmienić o stylu w jakim jest napisane „Gałęziste”, ponieważ autor używa w nim specyficznego języka- bardzo luźnego i lekkiego- lecz jak sam nas informuje na początku książki jest to zamierzony zabieg. W moim przekonaniu sprawia on, że odbieramy całą historię jeszcze bardziej autentycznie oraz utożsamiamy się z bohaterami i sytuacjami, w których się znaleźli w pełni, nie wspominając o tym, że ma to w nas wzbudzać większy lęk i strach. Moim zdaniem udało się to osiągnąć.
W książce znajdziemy również dużo wulgaryzmów, nagości i scenę seksu. Piszę o tym ponieważ wiem, że niektórzy są na tym punkcie przewrażliwieni- mi to nie przeszkadza, a wręcz sprawia, że taka opowieść jest prawdziwsza.
Dla kontrastu (żeby nie było sztampowo) w książce jest poruszony temat religii, wierzeń i ogólnie wiary. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Warto wspomnieć też o postaciach, które były dość nietypowe i bardzo urozmaicone. Podobał mi się również kontrast między dwójką głównych bohaterów, dzięki temu cała lektura była jeszcze ciekawsza.
Tomasz był wykreowany tak dobrze, że od samego początku miałam ochotę udusić go gołymi rękoma, a tajemniczy pan Andrzej od razu mnie zaintrygował i wzbudził we mnie sympatię.
Tak samo trzeba pochwalić autora za opisy otoczenia i podziękować, że przeniósł nas za pomocą słów w tak piękne rejony i miejsca.

Jeśli jesteście fanami thrillerów, horrorów, niewyjaśnionych zjawisk i tajemniczych miejsc to ta pozycja powinna Was usatysfakcjonować.
Od razu jednak chcę uprzedzić przyszłych czytelników, że po lekturze nie spojrzycie już na żaden las tak samo. Ja osobiście nie mam pojęcia gdzie będę teraz spacerowała, bo na pewno nie pośród tylu drzew.

   

Ogólna ocena:
7/10

   

   

Garść cytatów:

„Nie było co ukrywać, odwodzić od tego świadomości- świat wokół niej miał teraz z logiką tyle wspólnego, co żarłacz tygrysi z byciem milutkim, domowym zwierzątkiem.”

„To miejsce to gniew. Gniew jest tym miejscem.”

„Tak jak celem każdego zwykłego demona jest zniszczenie człowieka od środka, które rozpoczyna, wchodząc w niego i żerując na nim niczym pasożyt, tak temu uda się to w zupełnie inny sposób.”

   

Za egzemplarz książki dziękuję:

AUTOROWI 

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "„Gałęziste” Artur Urbanowicz"

Powiadom o
avatar
Miłka
Gość

Mi najbardziej podobały się opisy pięknej Suwalszczyzny, które autor ubrał w wyjątkowo mroczny i niepowtarzalny klimat. Zakończenie też jest ogromnym atutem, zaskakuje totalnie. Świetna lektura, którą będę zawsze polecać. Pozdrawiam! 🙂

kochamciemojezycie
Gość

planuję przeczytać w tym roku 🙂

Małgosia
Gość

Zaintrygowała mnie Twoja recenzja 🙂 Z chęcią kiedyś sięgnę po tę pozycję 🙂 Buziaki :**

Sylwka
Gość

Widziałam i zastanawiam się nad tą pozycją szczególnie, że zbiera jak na razie same pochlebne opinie. 🙂

Marzena
Gość

Czyli obie nie będziemy już tak pewnie spacerować po lesie 😉 Mnie też porwał klimat i niesamowicie zaskoczyło (bardzo pozytywnie) zakończenie. Bohaterowie są cudni – całkowite przeciwieństwa, nieco irytujący, ale na nie nijacy 🙂

wpDiscuz