„Piąta fala” Rick Yancey

Tytuł: „Piąta fala”
Autor: Rick Yancey
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 15 kwietnia 2016
Ilość stron: 512

   

Wierzycie, że nie jesteśmy sami w kosmosie? Wierzycie, że Obcy istnieją i nas obserwują? Myślicie, że mogliby chcieć nas zgładzić i przejąć Ziemię?
Nieważne jaka jest Wasza odpowiedź na te pytania, nieważne w co wierzycie. Oni istnieją i właśnie rozpoczęli inwazję.

Cassie ma 16 lat, a już straciła wszystkich swoich bliskich- nie wie co dzieje się z jej przyjaciółką, jej rodzice nie żyją, a jej brat Sammy został wywieziony do tajemniczego Obozu Przystań. Teraz dziewczyna walczy każdego dnia o życie nie mogąc nikomu zaufać, a jej jedyną nadzieją jest odnalezienie braciszka.
Całe jej życie zostało wywalone do góry nogami przez Przybyszy, którzy powoli, ale skutecznie zsyłają na planetę tzw. fale, po których ludzkość wymiera.
Dochodzi do tego, że już nie wiadomo czy bardziej trzeba bać się Obcych czy samych ludzi.

Oprócz postaci Cassie w książce znajdziemy innych ważnych dla całej historii bohaterów: Bena, który przebywa w Obozie Przystań i to dzięki niemu dowiadujemy się co dzieje się w tym tajemniczym miejscu oraz Evana, który pozwoli nam na całkiem inne spojrzenie na Obych i odgrywa bardzo ważną rolę w życiu Cassie.
Niestety główna bohaterka potrafi działać czytelnikowi na nerwy, ale i irytować swoimi żartami. Zdecydowanie ta książka należy do tych młodzieżówek, w których nastolatka jest z jednej strony nieporadna i potrafi podejmować niezrozumiałe momentami decyzje, a z drugiej, z każdej opresji wychodzi cała i zdrowa oraz zakochana po uszy.
Wszystko jednak rekompensują pozostali bohaterowie (osobiście najbardziej polubiłam Bena).

Bardzo ciekawym i uatrakcyjniającym lekturę zabiegiem było to, że narrator jest zmienny, poznajemy całą historię z kilku punktów widzenia. Wiemy co dzieje się u Cassy, ale również co w tym czasie porabia Ben albo też brat bohaterki.
Gdy tylko przysiądziemy do książki ona nas pochłania. Czyta się ją z zainteresowaniem i wkracza się w ten niebezpieczny świat z dużą dozą przyjemności.

„Piąta fala” potrafi zainteresować czytelnika, mimo że tak naprawdę nie znalazłam w niej niczego zaskakującego i innego niż w poprzednich książkach tego typu. Jednak jeśli ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę z tym gatunkiem to serdecznie polecam tę pozycję.

Na sam koniec chcę jednak napisać, że mimo kilku mankamentów tej książki chyba stwierdzenie, że sięgnę po kolejny tom „Piątej fali” będzie odpowiednią rekomendacją.

Ogólna ocena:
6/10

Garść cytatów:

„Z zabijaniem tak już jest, że dopóki się tego nie zrobi, nigdy nie można mieć pewności, czy jest się do tego zdolnym.”

„Świat się skończył, ale jedno się nie zmieniło: jeśli bardzo chcesz być sam z pewnością ktoś ci w tym przeszkodzi.”

„Tylko pozostanie samotnym tak długo, jak się da, umożliwia przetrwanie.”

„Im trudniej nam przetrwać, tym bardziej pragniemy łączyć się w grupy.”

„Niektórych rzeczy nie da się zostawić za sobą.”

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "„Piąta fala” Rick Yancey"

Powiadom o
avatar
[Kasia]
Gość

Właśnie zrobiłam sobie listę rozpoczętych serii i stwierdzam, że rozpoczynanie kolejnej nie jest dobrym pomysłem 🙂 Przyznam też, że „Piąta fala” jakoś mnie mocno nie kusi 🙂

Panna Joanna
Gość

Jeszcze nie czytałam, ale oglądałam film, który okazał się całkiem, całkiem 🙂

wpDiscuz