„Promyczek” Kim Holden

img_20160923_143448

Tytuł: „Promyczek”
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 6 maja 2016
Ilość stron: 592

   

Na samym początku muszę przyznać, że bardzo długo zwlekałam, żeby zabrać się za tę pozycję. Dlaczego? Sama tego nie wiem, jednak teraz gdy już poznałam historię głównej bohaterki Kate i jej przyjaciół- wiem, że był to mój wielki błąd i powinnam przeczytać tę książkę od razu jak tylko trafiła w moje ręce.
Mam więc radę dla Was: jeśli „Promyczek” wciąż czeka na waszej półce na swoją kolej to czym prędzej sięgajcie po niego i nie zwlekajcie tak jak ja to robiłam.

Jak wyżej wspomniałam główną bohaterką „Promyczka” jest Kate, która wyjeżdża ze swojego rodzinnego San Diego, by rozpocząć naukę w Grant.
Zostawia tam najlepszego i najwierniejszego przyjaciela, z którym znają się od dzieciństwa- Gus’a, jednak nie przeszkadza im to w utrzymywaniu ze sobą regularnego kontaktu i dzieleniem się swoim dniem codziennym poprzez telefon i wideo-rozmowy.

Kate dość szybko odnajduje się w nowym miejscu i jeszcze szybciej poznaje nowych ludzi, z którymi zaprzyjaźnia się. Jej charakter, wieczny optymizm, którym potrafi zarażać oraz pogoda ducha sprawia, że nowe osoby napotkane w miasteczku szybko obdarzają ją sympatią.
Dziewczyna jak się z czasem okazuje mimo wielu przykrych przeżyć z przeszłości oraz trosk, które skrywa potrafi cieszyć się każdą chwilą w życiu i najdrobniejszymi rzeczami, przekazując ten optymizm wszystkim wokół.

Gdy czytamy niby spokojną, zwyczajną historię Promyczka- śledzimy jak daje sobie radę w nowym miejscu, zawiera przyjaźnie, powoli zakochuje się w pewnym chłopaku oraz wspiera Gus’a w jego muzycznej karierze- nie spodziewamy się, że dziewczyna ta ukrywa okropną prawdę o swoim życiu, a jej historia złamie nam serce.

img_20160924_231357

Słyszałam o tej książce bardzo dużo dobrych rzeczy, wiele zachwytów i komplementów na jej temat- dziś sama podpisuję się pod tymi wszystkimi opiniami i polecam tę książkę każdemu kto chce poznać piękną, ciepłą a zarazem smutną i rozrywającą serce opowieść- opowieść o prawdziwej miłości, o bezgranicznej przyjaźni oraz radości życia.

Już od pierwszych stron nie mogłam oderwać się od lektury i miałam wrażenie, że uzależniłam się od niej nie mogąc (i nie chcąc) odłożyć nie przeczytawszy jej do końca.
Kim Holden stworzyła naprawdę różnorodne ale i bardzo ciekawe postacie. Ja osobiście pokochałam nie tylko Kate i Gus’a, pokochałam również Kellera, Shellby i inne osobowości z tej książki.

Moja dobra rada na koniec? Przygotujcie sobie przed rozpoczęciem przygody z „Promyczkiem” oprócz kubka ciepłej herbaty dużą ilość chusteczek.

Ogólna ocena:
9/10

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "„Promyczek” Kim Holden"

Powiadom o
avatar
Lustro Rzeczywistosci
Gość

Promyczek poprawia nastrój, mimo tego, ze traktuje o śmierci. tak naprawdę to jedna z tych książek, które pokazują, że warto cenić każdą chwilę. Podoba mi się sposób, w jaki opisałaś tę książkę 🙂
PS. I masz genialny kubek 🙂

EratoCzyta
Gość

Tak ta książka pokazuje, że warto mimo wszystkich zmartwień i problemów cieszyć się chwilą i wszystkim co nas otacza- myślę, że właśnie dlatego ta historia jest tak ciepła 🙂
Bardzo dziękuję :*

Bookendorfina Izabela Pycio
Gość

Jest na liście książek do przeczytania, ale dopiero za jakiś czas. 🙂

[Kasia]
Gość

Również mnóstwo dobrego o tej książce czytałam, ale trochę się obawiam, że postawię jej za wysoko poprzeczkę. Kiedyś jednak chciałabym mimo to przeczytać i zobaczyć czy i we mnie wywoła tyle emocji 🙂

PS Świetny kubek!

EratoCzyta
Gość

Bardzo polecam 🙂 Książka jest warta uwagi- możliwe, że sam początek może niektórych nużyć jednak radzę nie rezygnować i przeczytać książkę do końca 🙂 Gdybyś kiedyś się skusiła do lektury „Promyczka” to obowiązkowo daj mi później znać jak wrażenia.
PS: Uwielbiam ten kubek <3

Marth
Gość

„Promyczek” nawet mi się podobał, ale liczyłam na coś lepszego. Za to kontynuacja –
„Gus” – jest niesamowita <3

EratoCzyta
Gość

Ja jestem pod wrażeniem tej książki 🙂 Jednak jeśli mówisz, że „Gus” jest lepszy to tylko cieszy mnie ten fakt bo niedługo i za niego chcę się zabrać 🙂

Dominika Matyska
Gość

Idealnie napisane, kochana! Pięknie ujęłaś to w słowach. ♥

EratoCzyta
Gość

Dziękuję :* Choć przyznam, że ciężko przelać te emocje na „papier” 😉