„Pokój” Emma Donoghue

img_20160905_142815-2

Tytuł: „Pokój”
Autor: Emma Donoghue
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 27 stycznia 2016
Ilość stron: 408

  

Przyznam szczerze, że pisanie recenzji na temat tej książki nie było łatwe. Postanowiłam nawet przed wydaniem swojej opinii oglądnąć film (który powstał na podstawie tej książki) myśląc, że jakimś sposobem ułatwi mi to zadanie.

Bohaterem książki jest pięcioletni chłopczyk o imieniu Jack oraz jego dwudziestosześcioletnia matka.
Kobieta w wieku dziewiętnastu lat zostaje porwana i od tamtej pory jest przetrzymywana w małej szopie stojącej na posesji jej oprawcy- Starego Nicka. Mężczyzna od siedmiu lat co wieczór przychodzi do szopy czyli tzw. pokoju i gwałci kobietę, właśnie wynikiem jednego z takich gwałtów jest Jack.
Malutki pokój dla chłopca jest całym światem, nie zna innego życia i nie ma pojęcia co kryje się za ścianami, natomiast matka tęskni za życiem na zewnątrz i pragnie uwolnić się i swojego synka z tego miejsca.
Pewnego dnia decydują się oszukać Starego Nicka i uciec, plan się powodzi i wreszcie są wolni jednak okazuje się, że życie na zewnątrz, poczucie krzywdy oraz winny przytłacza coraz bardziej kobietę. Jack natomiast musi poznawać na nowo całe otoczenie, przyzwyczaić się do ogromu świata i wszystkiego co dla niego nowe.

Narratorem w tej książce jest pięcioletni Jack co z jednej strony dodaje całej historii dramaturgii i wzbudza więcej empatii w czytelniku oraz pozwala spojrzeć na wszystkie zdarzenia z perspektywy małego dziecka, jednak z drugiej strony książkę czyta się ciężko i jestem pewna, że niejednego czytelnika będzie denerwował i zniechęcał ten styl pisania.

„Pokój” to wartościowa pozycja, która porusza przerażający i smutny temat, lecz uważam, że autorka niepotrzebnie wprowadziła do książki tyle monotonnych opisów i dialogów, które momentami nie wnosiły niczego do historii.
Czułam również niedosyt z powodu brakujących zakończeń kilku bardzo ciekawych wątków takich jak relacja ojca matki i jego dalsza postawa wobec Jacka lub dalsze losy Starego Nicka, przebieg rozprawy.

Nie mogę napisać, że książka nie podobała mi się bo historia w niej naprawdę mnie wzruszyła, jednak forma przekazu sprawiła, że szybko zniknie ona z mej pamięci.

Na sam koniec jednak mam apel do tych, którzy nie mają w planach sięgnąć po tę książkę: oglądnijcie przynajmniej film by poznać tę historię i by pamiętać, że takie rzeczy dzieją się naprawdę i przy okazji przygotujcie sobie chusteczki bo mimo, że przy książce nie uroniłam ani jednej łzy, nadrobiłam to na filmie.

Ogólna ocena:
5/10

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "„Pokój” Emma Donoghue"

Powiadom o
avatar
Weronika
Gość

Pamietam straszny szał na ten film. Ja jednak nie mam w zamjarze i oglądać i czytac- moze za kilka lat… Jednak historia wydaje sie autentyczna, co jest strasznie smutne 🙁 słyszałam nawet kiedyś o podobnym przypadku- ofiarę uratował sąsiad.
Pozdrawiam !
http://fanofbooks7.blogspot.com

EratoCzyta
Gość

Owszem Weroniko i ta książka była inspirowana sprawą Josefa Fritzla, o której zapewne słyszałaś. Niestety takie rzeczy dzieją się na świecie i tak naprawdę każdy z nas może stać się ofiarą co sprawia, że książka przeraża jeszcze bardziej.
Pozdrawiam Serdecznie 🙂

Livingbooksx
Gość

Swego czasu miałam ogromną ochotę na tą pozycję ale z biegiem czasu jakoś przeszło. W dalszym ciągu mam niejaką chęć, aby ją przeczytać, ale jeśli tego nie zrobię, to chyba nie będę wyjątkowo żałować 🙂
Justyna z livingbooksx.blogspot.com

EratoCzyta
Gość

Moja Droga nie chcę Cię zniechęcać do tej książki ponieważ większość jej czytelników bardzo ją sobie chwali i zachwyca się nią 🙂 Moja opinia o przeciętności tej pozycji jest jedną z niewielu 😉 Jednak tak jak napisałam w recenzji: jeśli nie zdecydujesz się na lekturę to zachęcam chociaż do obejrzenia filmu.

Paulina Kaleta (reading-mylove.blogspot.com)
Gość

Czytałam tę książkę. Wstrząsnęła mną najbardziej narracja. Niestety takie rzeczy się zdarzają współcześnie niestety.

EratoCzyta
Gość

Masz rację takie rzeczy niestety zdarzają się naprawdę i właśnie mnie to najbardziej przeraża.
Narracja jak dla mnie ciężka i wywołała u mnie efekt całkowicie inny od zamierzonego przez autorkę 🙂

wpDiscuz