„Idealna” Magda Stachula

Idealna

Tytuł: „Idealna”
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 17 sierpnia 2016
Ilość stron: 384

 

Muszę przyznać, że jeszcze nim książka trafiła w moje ręce byłam nią bardzo zaintrygowana z dwóch powodów. Po pierwsze zaskoczyła mnie bardzo przyjemna i ciekawa forma reklamy tej książki, po drugie fakt, że książka jest debiutem w dodatku polskiej pisarki z ciekawym opisem z tyłu: „Thriller psychologiczny, którego nie będziesz mógł odłożyć”.

Ale przejdźmy do rzeczy.

Podczas lektury „Idealnej” poznajemy czterech bohaterów i narratorów zarazem: Eryka, Martę oraz małżeństwo- Anitę i Adama.
Marta to tajemnicza kobieta po przejściach, która szuka zemsty i ukojenia w swoim życiu. Eryk to artysta poświęcający się całkowicie sztuce. Anita i Adam z początku szczęśliwi, cieszący się sobą nawzajem ludzie, którzy po wielu nieudanych próbach poczęcia dziecka, zamieniają się w dwójkę wiecznie kłócących się i oddalających od siebie jakby obcych jednostek.
Ona przez swoją niepłodność zmienia się, wpada łatwo w szał, zaniedbuje dom i siebie, praktycznie nie wychodzi z mieszkania a jej główną formą rozrywki jest obserwowanie przez kamery internetowe życia innych ludzi.
On natomiast mimo, że bardzo kocha żonę zaczyna się od niej oddalać, cała sytuacja zaczyna go przerastać do tego stopnia, że woli spędzać swój wolny czas poza domem i jak najdalej od małżonki.
Obserwujemy w tej historii jak relacje między Anitą i Adamem psują się i pchają ich do drastycznych kroków; obserwujemy też jak Anita wpada w depresję i paranoję nie mogąc zajść w ciążę, a to wszystko po to by autorka mogła zasiać kolejne ziarno niepewności. Anita zaczyna w domu znajdować rzeczy nie należące do niej (kosmetyki, ubrania), ma wrażenie, że ktoś wchodzi pod ich nieobecność do ich mieszkania i chce jej zaszkodzić, w dodatku losy czwórki bohaterów zaczynają się niepokojąco splatać ze sobą.

Momentami choć bardzo smuciła mnie sytuacja Anity i współczułam jej, to bohaterka ta (choć dobrze wykreowana) zaczynała mi grać na nerwach swoim użalaniem się nad sobą i zachowaniem. Jednak Pani Magda bardzo umiejętnie wyważyła to i zrekompensowała innymi postaciami, które były tajemnicze i bardzo mnie zaciekawiły.

Muszę przyznać, że historia od pierwszych stron bardzo wciąga i ciężko się od niej oderwać, w dodatku jest ona napisana przyjemnym językiem, a rozdziały są bardzo krótkie i urozmaicone czterema punktami widzenia bohaterów co sprawia, że książkę się wprost pochłania.
Podobały mi się również elementy zaskoczenia, gdy np. uświadamiamy sobie, że jeden z bohaterów wcale nie jest tym kim myśleliśmy przez połowę książki, że jest.

Jeśli chodzi o zakończenie, nie mogę zbyt wielu szczegółów zdradzić, ale muszę niestety stwierdzić, że trochę mnie rozczarowało. Spodziewałam się czegoś równie emocjonującego i trzymającego w napięciu jak cała historia, niestety tak nie było. Miałam wrażenie, że autorka za szybko chciała skończyć tę książkę, po tak długim i ciekawym wstępie dostałam dwustronicowe zakończenie całej historii.
Mimo to nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam „Idealnej” i już czekam na kolejną pozycję, która wyjdzie spod pióra Pani Magdy Stachuli.

Ogólna ocena:
7/10

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję:

Znak literanova logo

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "„Idealna” Magda Stachula"

Powiadom o
avatar
Nikola
Gość

Czytając Twoją recenzję,wydaje się ciekawa.Chyba za jakiś czas kupię tę książkę:)

EratoCzyta
Gość

Polecam 🙂 Jest to naprawdę dobry debiut 🙂

dominikanawidelcu
Gość

Nie ma nic gorszego niż rozczarowujące zakończenie 🙁 Ale z fabuły i Twojej recenzji, zapowiada się ciekawie.
Ponieważ jestem pierwszy raz: piękny szablon. Taki lekki i kobiecy. Brakuje mi tylko justowania tekstu.

http://przepisynawidelcu.blogspot.com/

Magia Słowa
Gość

Mam ją w planach, bo wiele osób ją już poleca z całego serca. Wydaje mi się, że mogłaby mi się spodobać. Ba, innej opcji nie przepuszczam. 🙂
Poza tym, widzę, że masz snapa, dodajesz tam książkowe zdjęcia? Mogłybyśmy się tam zgrać. Jak coś to łap : angelika.s5

Poza tym, zapraszam cię do siebie na konkurs. 😉
http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2016/07/pierwszy-blogowy-konkurs.html

BookMe'93
Gość

Nienawidzę postaci, które się nad sobą użalają, to niesamowicie deprymujące. I nie ma nic gorszego niż takie sobie zakończenie na koniec dobrej książki:(

swoją drogą.. dlaczego nie mogę Cię obserwować?:(

domson_czyta
Gość

Świetna recenzja. Książka wydaje się być bardzo ciekawa, w moim klimacie. Pewnie jak tylko będę miała możliwość to się na nią skuszę. 🙂 Chociaż trochę zaniepokoiła mnie wzmianka o zakończeniu i podejrzewam, że też mogę być nin rozczarowana. Ale pomimo tego i tak sięgnę po tę książkę. 😀
Pozdrawiam ❤

wpDiscuz